Kontrwywiad Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymał agenta rosyjskich służb, który przygotowywał się do detonacji ładunku wybuchowego w centrum Zaporoża. Zatrzymany, były żołnierz z Donbasu, miał działać na polecenie rosyjskiego kuratora i planował atak w godzinach szczytu.
Kontrwywiad Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) zapobiegł kolejnemu zamachowi terrorystycznemu, który – według ustaleń śledczych – miał zostać przeprowadzony przez agenta działającego na zlecenie Federacji Rosyjskiej. Do zatrzymania doszło w Zaporożu, gdzie podejrzany przygotowywał improwizowany ładunek wybuchowy z zamiarem zdetonowania go w miejscu o dużym natężeniu ruchu.
Zobacz też: 20 tysięcy dolarów za uniknięcie mobilizacji. Ukraińskie służby uderzają w oszustów
Jak wynika z informacji śledczych, mężczyzna planował podłożenie materiałów wybuchowych w pobliżu jednego z punktów, gdzie gromadzi się wielu mieszkańców miasta, a następnie miał przekazać rosyjskiemu kuratorowi raport o wykonaniu zadania. Plan zakładał zdalną detonację ładunku w godzinach szczytu, w momencie największej liczby osób w miejscu ataku.
Funkcjonariusze SBU zdołali uprzedzić działania sprawcy i zatrzymali go w chwili, gdy przygotowywał materiały wybuchowe do użycia. Z ustaleń wynika, że zatrzymany to 37-letni mężczyzna pochodzący z Myrnohrodu w obwodzie donieckim, zmobilizowany wcześniej do ukraińskiej armii. Opuścił on jednak samowolnie jednostkę wojskową i ukrywał się w Kijowie.
Tam, poszukując zarobku, nawiązał kontakt z rosyjskimi służbami specjalnymi poprzez kanały w komunikatorze Telegram. Po rekrutacji otrzymał pierwsze zadanie – obserwować punkty kontrolne oraz miejsca stacjonowania ukraińskich sił obronnych w stolicy. Następnie został przeniesiony do Zaporoża, gdzie wynajął mieszkanie i kupił elementy potrzebne do skonstruowania ładunku wybuchowego.
Podczas przeszukania jego lokalu funkcjonariusze znaleźli części używane do produkcji materiałów wybuchowych oraz miniaturową kamerę, którą zamierzał zamontować w miejscu planowanego ataku, by zarejestrować jego skutki.
Zobacz też: Podejrzenie zdrady w strukturach ESBU – śledztwo Służby Bezpieczeństwa Ukrainy
Obecnie podejrzany przebywa w areszcie i nie ma możliwości wyjścia za kaucją. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności z konfiskatą mienia.
Kresy.pl/SBU






























