Ponad 20 głów państw i szefów rządów spodziewanych jest na szczycie w Egipcie, w czasie którego mają zostać zagwarantowane ramy dla procesu pokojowego w Strefie Gazy.
W czasie szczytu podpisany ma zostać plan pokojowy według spisu 20 punktów wysuniętych przez prezydenta USA Donalda Trumpa i ogłoszonych 29 września. Jak podała w niedzielę Al Jazeera sekretarz stanu USA Marco Rubio jest w kontakcie z władzami Egiptu w sprawie uczestnictwa jego zwierzchnika w zjeździe, jaki ma odbyć się w kurorcie Szarm el-Szejk.
Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zapowiedzieli swój udział, podobnie jak premierzy Giorgia Meloni z Włoch i Pedro Sanchez z Hiszpanii. Swoją obecność potwierdził również prezydent Francji Emmanuel Macron.
W piątek weszło w życie zawieszenie broni, które jest warunkiem uruchomienia procesu przewidzianego w propozycjach Trumpa. Zakłada on uwolnienie w ciągu 72 godzin 20 żywych zakładników i wyda ciała 28 zakładników nieżyjących. Organizacja poinformowała, że to ostatnie może nie być w pełni możliwe, bowiem część ciał jest już niedostępna.
Ze swojej strony Izrael ma zwolnić 1,7 tys. Palestyńczyków zatrzymanych w Strefie Gazy po 8 października 2023 roku, w tym wszystkich jeńców, kobiety i dzieci oraz wydać ciała 15 zabitych, które przetrzymuje. Dodatkowo Izraelczycy mają też zwolnić 250 Palestyńczyków skazanych wcześniej na wyroki dożywotniego więzienia. Trwa spór o to, kto ma znaleźć się wśród tych zwalnianych więźniów.
Hamas chce, aby poza jego bojownikami byli wśród nich także Marwan al-Barghusi wywodzący się z Fatahu, który jednak w więzieniu stał się krytykiem organizacji kontrolującej Organizację Wyzwolenia Palestyny (OWP) i struktury Autonomii Palestyńskiej. Hamas oczekuje również uwolnienia przywódcy Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny (LFWP) Ahmada Saadata. Izraelczycy opierają się w przypadku tych osób.
Hamas ogłosił już, że dokona zwolnienia zakładników w poniedziałek rano, jak zrelacjonował “The Times of Israel”.
W piątek siły izraelskie rozpoczęły wycofanie na pierwszą linię wyznaczoną w ramach planu Trumpa. Noc z piątku na sobotę była pierwszą, w czasie której na głowy mieszkańców Strefy Gazy nie spadały bomby. W sobotę tłumy Palestyńczyków ruszyły z południowej części eksklawy do miasta Gaza i dalej na północ. Większość z nich przemieszczała się na piechotę nadmorską drogą odblokowaną przez izraelskie wojsko.
Rozpoczęło się wydobywanie ciał Palestyńczyków tkwiących pod gruzami. Miejscowe służby rozpoczęły też działania na rzecz uruchomienia ujęć wody.
aljazeera.com/timesofisrael.com/kresy.pl































