Europoseł Anna Bryłka z Konfederacji skrytykowała twierdzenia rządu o zwolnieniu Polski z obowiązków wynikających z paktu migracyjnego. Jak podkreśliła, brak obowiązku relokacji nie oznacza wyłączenia z unijnego mechanizmu solidarności.

Rozgłośnia RMF FM poinformowała, że Polska ma zostać wyłączona z mechanizmu „obowiązkowej solidarności” przewidzianego w unijnym pakcie migracyjnym — wynika z nieoficjalnych informacji przekazanych dziennikarce radia w Brukseli. Ostateczna decyzja Komisji Europejskiej ma zapaść w przyszłym tygodniu. Do środy mają zostać przedstawione obowiązki państw członkowskich wynikające z paktu. Pakt migracyjny ma wprowadzić zasadę „obowiązkowej solidarności”, w ramach której kraje członkowskie będą zobowiązane do przyjmowania migrantów lub uiszczania opłat finansowych za odmowę przyjęcia, w wysokości 20 tys. euro za osobę. Nowe przepisy mają wejść w życie w połowie 2026 r.

Politycy partii rządzących uznali te doniesienia za sukces. „Halo, PiS i Konfederacja. Słyszycie ten huk? To pękła bańka strachu o pakt migracyjny, którą pompowaliście od miesięcy! Polska ma być ZWOLNIONA z relokacji!” — napisał poseł Polski 2050 Paweł Śliz.

Do tej wypowiedzi odniosła się europoseł Konfederacji Anna Bryłka. „Panie Pośle, na najbliższej Radzie ds. sprawiedliwości (14.10) przedmiotem prac będzie wdrażanie Paktu o Migracji i Azylu, w tym ustalanie rocznej puli solidarnościowej w ramach mechanizmu solidarności na 2026 rok, w 2025 pakt nie obowiązuje. Polska nie została wyłączona z mechanizmu solidarności!” — wskazała Bryłka.

Dodała, że unijne państwa zostaną podzielone na beneficjentów i państwa wnoszące wkład. „W rozporządzeniu o zarządzaniu migracją wyraźnie czytamy: «Aby ułatwić proces podejmowania decyzji, wniosek Komisji dotyczący aktu wykonawczego Rady ustanawiającego roczną pulę solidarnościową NIE POWINIEN BYĆ podawany do wiadomości publicznej do czasu jego przyjęcia przez Radę». Co oznacza, że polska opinia publiczna po fakcie dowie się, w jaki sposób Polska uczestniczy w pakcie” — wyjaśniła eurodeputowana.

Jak podkreśliła Bryłka, roczna pula solidarnościowa obejmuje różne formy udziału państw członkowskich. „Roczna pula solidarnościowa składa się z następujących rodzajów środków solidarnościowych, które uznaje się za mające taką samą wartość: relokacja; wkłady finansowe przekazywane przez państwa członkowskie; alternatywne środki solidarnościowe w dziedzinie migracji, przyjmowania, azylu, powrotów i reintegracji oraz zarządzania granicami, ze szczególnym uwzględnieniem wsparcia operacyjnego, budowania zdolności. Zwolnienie z relokacji nie oznacza zwolnienia z paktu migracyjnego!” — podkreśliła Bryłka.

Po decyzji KE sprawa trafi do Rady UE, która będzie musiała potwierdzić wniosek Polski i określić udziały poszczególnych państw w relokacji. Decyzja Rady zapadnie większością kwalifikowaną głosów.

Czytaj także: Pakt migracyjny. Szef MSWiA: Polska chce być zwolniona, ale jeśli zostanie wdrożony, to będzie go realizować

Komisja Europejska jednocześnie podkreśla, że pakt migracyjny ma charakter aktu prawnego Unii i zakłada pełne wdrożenie jego przepisów przez wszystkie państwa członkowskie od połowy przyszłego roku, co oznacza konieczność dalszych ustaleń dotyczących wyjątków i kryteriów kwalifikacyjnych. Zaznaczmy, że informacja o możliwym wyłączeniu Polski opiera się na rozmowach nieoficjalnych i będzie wymagała potwierdzenia w procedurze instytucjonalnej UE. Jeśli Rada UE zaakceptuje wniosek Komisji, to równocześnie będzie musiała rozdzielić obowiązki relokacyjne między pozostałe państwa i ustalić wielkość wkładów finansowych.

Warto w tym kontekście zaznaczyć, że Ukraina od lat podkreśla, że znacząca większość jej obywateli, którzy przebywają w Polsce, to nie uchodźcy, ale stali lub tymczasowi emigranci. Było to elementem sporu na linii Warszawa-Kijów za rządów PiS, który w rozmowach z Brukselą w sprawie paktu migracyjnego używał zasadniczo tych samych argumentów, co obecny centrolewicowy rząd Donalda Tuska. Sytuacja tylko czasowo zmieniła się po rosyjskiej agresji na Ukrainę w lutym 2022 roku, później strona ukraińska powróciła do poprzedniej narracji.

Niedawno pisaliśmy, że podczas Szczytu Migracyjnego w Monachium minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński stanowczo odrzucił możliwość udziału Polski w mechanizmie relokacji migrantów. Jak podkreślił, nasz kraj wspiera ochronę granic, ale nie zaakceptuje rozwiązań, które mogłyby zagrozić jego bezpieczeństwu. Podkreślił, że Polska sprzeciwia się jakimkolwiek formom relokacji migrantów, niezależnie od unijnych propozycji czy presji.

Czytaj także: PiS planuje złożenie do Sejmu wniosku o referendum ws. nielegalnej migracji. Jednocześnie partia popiera masową legalną migrację

Zobacz: Pakt migracyjny. Bryłka: liczby imigrantów do relokacji nie będą podawane do publicznej wiadomości

Kresy.pl/X

Tagi: , , ,
forma płatności