Grupa Apator zapowiedziała likwidację spółki zależnej FAP „Pafal” w Świdnicy, produkującej liczniki i urządzenia pomiarowe. Zakład, którego początki sięgają 1897 r., zatrudniał kiedyś ok. 2,5 tys pracowników. Decyzję uzasadniono uwarunkowaniami rynkowymi, automatyzacją i zmniejszeniem zamówień
Zarząd Apator S.A. poinformował o zamiarze likwidacji spółki zależnej Fabryka Aparatury Pomiarowej „Pafal” S.A. z siedzibą w Świdnicy. Decyzja zamyka historię zakładu, którego początki sięgają 1897 r. Spółka wskazała, że wcześniej planowane połączenie z „Pafalem” zostanie zarekomendowane do uchylenia, a w październiku 2025 r. ma zostać zwołane nadzwyczajne walne zgromadzenie Apatora w celu podjęcia stosownych uchwał. Według zarządu „przychody generowane przez spółkę FAP Pafal stanowiły niecałe 2 proc. przychodów Grupy Apator w 2024 r.”
W oświadczeniu cytowanym przez money.pl zarząd Apatora uzasadnił decyzję: „Decyzja dotycząca zamiaru likwidacji spółki FAP „Pafal” wynika z przesłanek rynkowych i biznesowych. Skala działalności spółki w Świdnicy na przestrzeni ostatnich lat ulegała sukcesywnemu zmniejszaniu wynikającemu z wycofywania się klientów na rynkach europejskich z liczników indukcyjnych, spadku zamówień na usługi (spowodowanemu m.in. ponowną legalizacją liczników energii elektrycznej, której okres został wydłużony z 8 do 12 lat), a także ze względu na trwające procesy automatyzacji w Grupie Apator, które sprawiają, że utrzymywanie spółki zależnej w Świdnicy stało się ekonomicznie nieuzasadnione”. W komunikacie dodano, że „likwidacja spółki jest bardziej racjonalnym i uzasadnionym biznesowo rozwiązaniem niż planowane połączenie”.
Zarząd przekazał swidnica24.pl, że Grupa Apator koncentruje produkcję nowoczesnych liczników elektronicznych w zakładzie w Ostaszewie pod Toruniem. W odpowiedziach cytowanych przez money.pl spółka informowała: „obecnie spółka nie posiada nieruchomości (wynajem powierzchni biurowej i magazynowej)”. „Wraz ze zmniejszaniem skali działalności „Pafalu”, przez okres ostatnich kilku lat wielkość powierzchni zajmowanych nieruchomości była dostosowywana do zakresu działalności spółki. W związku z ograniczaniem zamówień od klientów zespół świdnickiego zakładu również podlegał dostosowywaniu do skali działania”. Zadeklarowano także, że na ten moment w Grupie nie ma zapotrzebowania na tego typu zakład w drugiej lokalizacji.
Zgodnie z danymi przywołanymi w materiałach prasowych, na koniec lutego aktywa „Pafalu” były warte ponad 6,5 mln zł, suma zobowiązań i rezerw wynosiła ok. 1,7 mln zł, a aktywa netto przekraczały 4,8 mln zł.
Kwestie pracownicze były komentowane przez związki zawodowe. Wiesława Chojnacka, przewodnicząca „Sierpnia 80” w „Pafalu”, mówiła money.pl: „To nie jest zaskoczenie, bo likwidacja zaczęła się dawno temu, gdy z fotela prezesa zdjęto pana Marka Gruszyńskiego, dbał o zakład bardziej niż o swoje. Wtedy się zaczęło – sprzedaż nieruchomości w „Pafalu”, nie inwestowano w zakład. Doprowadzili do tego, że będzie likwidacja, ale już oficjalna”. Wskazała, że obecnie w zakładzie pracuje 24 osób, a zmiany kadrowe postępują: „W październiku z pracą pożegnają się kolejne dwie osoby. Może nie będą nawet informować urzędu pracy o likwidacji”.
Były wieloletni pracownik „Pafalu”, który chce zachować anonimowość, ocenił sytuację zakładu w rozmowie cytowanej w materiałach prasowych. Stwierdził, że doszło do „degradacji fabryki”, dodając: „Apator nie kupił „Pafalu” po to, żeby go rozwijać. Stopniowo sprzedawano budynki, na koniec te najważniejsze, gdzie odbywa się montaż. Następnie wydzierżawiono te budynki od tego samego prywatnego podmiotu, któremu je sprzedano”. Zwrócił uwagę, że „zrezygnowali z produkcji liczników indukcyjnych i zostały tylko elektroniczne. Być może indukcyjne wykonuje się dorywczo dla zamówień z Afryki”.
Wątek społeczny podkreślał także poseł Robert Jagła. „Żyłem razem z tym zakładem, bo pracowali tam rodzice kolegów i koleżanek ze szkoły podstawowej. Lata 80. i 90. to były bardzo dobre czasy” – wspominał w cytowanej wypowiedzi.
W tle obecnej decyzji pozostaje wcześniejsza historia planów i własności. Jeszcze w marcu 2025 r. obowiązywał plan połączenia obu podmiotów; w czerwcu 2025 r. Apator ponownie zawiadamiał akcjonariuszy o zamiarze połączenia z „Pafalem”. Jak podawał w 2004 r. „Parkiet”, Apator wykupił 68 proc. akcji świdnickiej spółki za 15,6 mln zł. Chojnacka przypominała: „Teraz niewiele się dzieje, został montaż podzespołów liczydeł do pomiarów. Nie ma stacji, wszystko wywieziono, budynki sprzedane”.
Zarząd Apatora podkreślił, że ostateczna decyzja należy do walnego zgromadzenia: „Ostateczną decyzję dotyczącą likwidacji spółki podejmie walne zgromadzenie akcjonariuszy, które jest planowane na koniec października br. W przypadku ogłoszenia likwidacji zarząd spółki będzie postępować zgodnie z obowiązującymi regulacjami w zakresie zatrudnienia pracowników. Zarząd poinformował pracowników o planowanych decyzjach i pozostaje z nimi w dialogu”.
FAP „Pafal” działa w Świdnicy od 1897 r., gdy powstała filia berlińskiego zakładu H. Aron Elektrizitätszähler-Fabrik GmbH. Po II wojnie światowej produkcja wznowiona została w 1945 r., a w 1946 r. uruchomiono fabrykę liczników i zegarów elektrycznych. W 1992 r. przedsiębiorstwo przekształcono w jednoosobową spółkę akcyjną Skarbu Państwa, a w 2004 r. zostało przejęte przez Apatora. Według informacji firmowych przez ostatnie dekady wyprodukowano ok. 50 mln liczników, przy udziale eksportu na poziomie 60 proc.
Kresy.pl/Money






























