Litewska minister obrony i prezydent Czech wyraźnie dali do zrozumienia, że NATO powinno być gotowe do zestrzeliwania rosyjskich samolotów w przypadku naruszeń przestrzeni powietrznej państw członkowskich.
Minister obrony Republiki Litewskiej Dovile Šakalienė oraz prezydent Republiki Czeskiej Petr Pavel odnieśli się do ostatnich incydentów naruszenia przestrzeni powietrznej państw NATO przez rosyjskie samoloty wojskowe i drony. Oboje podkreślili, że Sojusz powinien być gotów na zdecydowaną reakcję, w tym także militarną.
Szefowa litewskiego resortu obrony w opublikowanym na platformie X wpisie zwróciła uwagę, że rosyjskie myśliwce stanowią poważne zagrożenie dla wschodniej flanki Sojuszu.
„Trzy rosyjskie myśliwce nad Tallinem to kolejny solidny dowód na to, że inicjatywa Eastern Guardian jest spóźniona. Północno-wschodnia granica NATO jest sprawdzana nie bez powodu” – napisała. Wyraźnie dała też do zrozumienia, że państwa członkowskie powinny brać pod uwagę konkretne działania, włącznie z zestrzeliwaniem rosyjskich maszyn.
„Turcja dała przykład 10 lat temu. Do przemyślenia” – napisała Šakalienė. Nawiązała w ten sposób do zestrzelenia przez siły tureckie rosyjskiego samolotu wojskowego na pograniczu Turcji i Syrii w 2015 roku.
Z kolei czeski prezydent Petr Pavel, były przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO, powiedział, że naruszenia przestrzeni powietrznej Polski i Estonii muszą spotkać się z odpowiednią odpowiedzią Sojuszu.
„Patrząc na to, co dzieje się wokół nas dzisiaj, przypominanie sobie o znaczeniu członkostwa w NATO jest prawdopodobnie ważniejsze niż kiedykolwiek. To mówi nam, kim są nasi prawdziwi przyjaciele i sojusznicy oraz gdzie chcemy należeć” – podkreślił, przemawiając na otwarciu Dni NATO w Mošnovie.
Pavel przypomniał, że w ostatnich dniach doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej Estonii przez rosyjskie myśliwce oraz do wtargnięcia na teren Polski około dwóch tuzinów rosyjskich dronów. Zaznaczył, że takie incydenty oraz wojna na Ukrainie „dotyczy nas wszystkich, ponieważ jeśli nie zachowamy jedności, prędzej czy później stanie się to także naszym udziałem”.
W wypowiedzi dla Czeskiej Telewizji prezydent Pavel wskazał, że reakcja NATO może obejmować użycie siły, „włącznie ze środkami wojskowymi”.
„Rosja bardzo szybko zda sobie sprawę, że popełniła błąd i przekroczyła granicę tego, co dopuszczalne. Niestety, to balansowanie na krawędzi konfliktu, ale po prostu nie można ustępować złu. Rosja będzie zachowywać się tak, jak jej na to pozwolimy” – powiedział Pavel.
Czytaj także: USA ograniczają wsparcie wojskowe dla wschodniej flanki NATO
Zobacz: Rosyjskie myśliwce nad Estonią. Komentarze NATO i UE
W piątek rano trzy rosyjskie myśliwce MiG-31 wleciały nagle w estońską przestrzeń powietrzną w rejonie wyspy Vaindloo nad Zatoką Fińską i przebywały tam łącznie 12 minut. O incydencie poinformował rząd Estonii, a także estoński nadawca ERR, który przekazał, że samoloty nie posiadały planów lotu, miały wyłączone transpondery i po wtargnięciu nie utrzymywały łączności radiowej z estońską kontrolą ruchu lotniczego.
Czytaj: Trump o rosyjskich myśliwcach nad Estonią: Nie podoba mi się to, mogą być duże kłopoty
Kresy.pl / UNN / eadaily.com






























