Pentagon wysłał do Polski samolot wywiadowczy Bombardier Artemis II po nocnym naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez drony. Maszyna prowadziła kilkugodzinną misję nad Polską i Litwą, zbierając dane wokół obwodu królewieckiego. Artemis II to jedyny egzemplarz najbardziej zaawansowanego samolotu nasłuchu elektronicznego na świecie.

W związku z nocnym naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez kilkanaście dronów, Pentagon skierował do akcji najnowocześniejszy samolot wywiadowczy Bombardier Artemis II. Maszyna przez kilka godzin wykonywała misję rozpoznawczą nad terytorium Polski i państw bałtyckich, zbierając dane wywiadowcze wokół obwodu królewieckiego.

Artemis II to zmodyfikowany Bombardier 650, który z zewnątrz przypomina standardowy odrzutowiec biznesowy, jednak w rzeczywistości jest najbardziej zaawansowanym samolotem nasłuchu elektronicznego na świecie. Formalnie należy do prywatnej firmy Leidos, realizującej zlecenia dla Pentagonu. Dzięki temu nie jest oficjalnie maszyną wojskową, co pozwala mu unikać identyfikacji radiowej i ograniczeń prawnych.

Samolot, określany mianem „latającej serwerowni”, potrafi namierzać ruch jednostek wojskowych oraz przechwytywać każdy rodzaj korespondencji – od rozmów telefonicznych i łączności wojskowej po dane przesyłane cyfrowo. Posiada także zdolność natychmiastowego rozszyfrowania przechwyconych informacji w promieniu kilkuset kilometrów.

Na co dzień Artemis II stacjonuje w Rumunii. 10 września prowadził kilkugodzinną misję wywiadowczą, regularnie przelatując nad Litwą oraz Polską, w tym nad Ełkiem, Olsztynem i Elblągiem. Operacja rozpoczęła się przed południem i zakończyła tego samego dnia. Samolot pozostaje jednak w gotowości do ponownego użycia przez NATO w regionie.

Rosyjskie drony w Polsce

W nocy 10 września polską przestrzeń powietrzną miało naruszyć ponad 20 obiektów, z których część zestrzelono przy udziale holenderskich F-35. Premier Donald Tusk poinformował w Sejmie o 19 potwierdzonych przypadkach, podkreślając, że operacja trwała całą noc.

Źródła w NATO sugerują, że wtargnięcie rosyjskich dronów do polskiej przestrzeni powietrznej było najprawdopodobniej działaniem celowym. Mimo to Sojusz nie uznaje incydentu za bezpośredni atak. W sprawie ma obradować Rada Północnoatlantycka.

W związku z incydentami Polska uruchomiła Artykuł 4 NATO, przewidujący konsultacje sojuszników w przypadku zagrożenia integralności terytorialnej, niezależności politycznej lub bezpieczeństwa państwa członkowskiego. Premier Donald Tusk odbył rozmowy z przywódcami europejskimi, którzy przedstawili propozycje wsparcia w zakresie obrony powietrznej Polski.

Holandia zapowiedziała rozmieszczenie wschodniej Polsce systemów Patriot, NASAMS, systemów antydronowych oraz 300 żołnierzy. Według zapowiedzi sprzęt i personel mają pojawić się w grudniu i będą współdziałać z polskimi jednostkami.

Kresy.pl/RMF FM

Tagi: , , , , , ,
forma płatności