Nawrocki: gloryfikacja zbrodniarzy z OUN-UPA podważa szczerość woli pojednania

W liście do uczestników uroczystości w Puźnikach na Ukrainie prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że „gloryfikacja zbrodniarzy”, z OUN-UPA, „skażonych kolaboracją z hitlerowskimi Niemcami i zapiekłych w swej etnicznej nienawiści” jest rzeczą niedopuszczalną w kontekście euroatlantyckich aspiracji Ukrainy.

Jak pisaliśmy, w sobotę Puźnikach w obwodzie tarnopolskim na Ukrainie odbył się pochówek Polaków, pomordowanych przez członków zbrodniczej OUN-UPA. Podczas tegorocznych ekshumacji odnaleziono szczątki co najmniej 42 osób – kobiet, mężczyzn i dzieci. Uroczystość z udziałem przedstawicieli władz Polski i IPN była pierwszą tego typu po tym, jak po latach intencjonalnej blokady strona ukraińska w listopadzie 2024 roku zgodziła się na prowadzenie prac ekshumacyjnych.

W czasie ceremonii pogrzebowej prezydencki minister, Marcin Przydacz, odczytał list od prezydenta Karola Nawrockiego.

„Każdy, kto choćby słyszał o ludobójstwie na Wołyniu, Podolu, w Galicji, nie jest w stanie przejść obojętnie wobec tej historii. Żaden prawy, uczciwy człowiek – a na pewno nikt, kto mieni się Polakiem – nie może uznać tej tragedii za mało znaczący, odległy epizod historii, niepotrzebnie zaprzątający nam uwagę ponad 80 lat później. Niszczycielski wymiar ówczesnych zbrodni sięga współczesności, bo wciąż płyną łzy ocalałych oraz bliskich i potomków ofiar. Pragną oni przeżyć do końca żałobę, godnie pochować swoich zmarłych i pomodlić się nad ich grobami” – napisał prezydent.

Nawrocki podkreślił, że Polacy nie szukają zemsty ale zarazem nie chcą i nie mogą zapomnieć o dziesiątkach tysięcy swoich rodaków, „zabitych tylko dlatego, że rozmawiali i modlili się po polsku”.

„Nie jest też w naszej mocy przebaczać w ich imieniu – ani zapomnieć, że bestialskie, przekraczające ludzką wyobraźnię tortury i śmierć zadali im ukraińscy szowiniści. Nikt nie zasłużył na tak okrutną śmierć, choćby był największym złoczyńcą. Tym bardziej nie zasłużyli na nią polscy mieszkańcy tej ziemi, którzy nigdy nie organizowali się w celu agresji na swoich ukraińskich sąsiadów, przyjaciół, czy krewnych” – zaznaczył.

„Żadne racje polityczne i kalkulacje geopolityczne, żadna ideologia czy zadawnione żale nie usprawiedliwiają palenia dzieci żywcem, torturowania ciężarnych kobiet na oczach ich mężów, okaleczania ludzi narzędziami gospodarskimi, tak aby konali powoli w strasznym bólu. Także dzisiaj żadne – powtarzam: żadne – argumenty ani interesy nie usprawiedliwiają sytuacji, w której szczątki ofiar czekają wciąż na godny pochówek, a okoliczności ich śmierci – na rzetelne udokumentowanie i upamiętnienie” – podkreślił prezydent Polski.

Karol Nawrocki wyraził zarazem radość „z promienia nadziei, który zajaśniał nad tą skrwawioną ziemią – nadziei na prawdę, sprawiedliwość i pojednanie pomiędzy bratnimi narodami”. Podziękował wszystkim zaangażowanym po polskiej i ukraińskiej stronie, zaznaczając, że dzięki ich pracy można godnie pożegnać i opłakać zamordowanych. Zwrócił też uwagę, że dla Polaków sobotnia uroczystość ma rangę „doniosłego symbolu”, który jego zdaniem rozpocznie trwały proces szczerego przebaczenia i pojednania.

„Dlatego wyrażam nadzieję i oczekiwanie, że w ślad za nią pójdą już wkrótce następne pogrzeby ofiar – we wszystkich miejscowościach, w których dokonano ludobójczej zbrodni na Polakach. Nie możemy uchybić czci żadnego ze zgładzonych” – powiedział.

Prezydent zwrócił też uwagę na „smutny fakt”, iż „blisko 50 kilometrów stąd, w mieście Czortków, stoi monument nie tylko przywódcy OUN–B, a od 11 lat także pomnik dowódcy zbrodniczej sotni, która brała udział w eksterminacji mieszkańców Puźnik”.

„Uznajemy to za rzecz niedopuszczalną względem bliskich zamordowanych, jak i całego Narodu Polskiego” – podkreślił. Wyraził przekonanie w nawiązaniem konstruktywnego dialogu w sprawie wpływu historii najnowszej na obecne i przyszłe relacje polsko-ukraińskie. Zaznaczył, że Polska wspiera euroatlantyckie aspiracje Ukrainy, ale podkreślić, że „jest to również wspólnota wartości, postaw etycznych i standardów cywilizacyjnych”, ukształtowanych w olbrzymim stopniu przez myśl chrześcijańską, która nakazuje „przebaczyć każdy, choćby największy grzech – ale pod warunkiem wyznania winy, żalu za popełnione zło i choćby symbolicznego zadośćuczynienia”.

„Jest oczywiste, że gloryfikacja zbrodniarzy – ludzi skażonych kolaboracją z hitlerowskimi Niemcami i zapiekłych w swej etnicznej nienawiści – nie ma z tą wizją nic wspólnego. Przeciwnie, każe podać w wątpliwość szczerość woli pojednania i staje się orężem w cynicznej propagandowej walce o umysły, jaką od dawna toczy Rosja” – podkreślił polski przywódca.

Nawrocki przypomniał też, że za trzy lata będziemy obchodzić 370. rocznicę zawarcia unii hadziackiej. „która już setki lat temu zapewniała Ukrainie trwałą przynależność do cywilizacji europejskiej”. Wyraził nadzieję, że do tego czasu „zacznie się na dobre proces autentycznego polsko–ukraińskiego pojednania, a krwawiąca wciąż rana, jaką jest ludobójstwo popełnione na Wołyniu, Podolu i w Galicji, zacznie się zabliźniać”.

„Niech prawda i sprawiedliwość staną się kamieniem węgielnym naszej przyjaźni, a otwarcie nowego rozdziału we wspólnej historii otworzy przed oboma naszymi narodami szerokie perspektywy życia w pokoju, dostatku i wzajemnym szacunku. Wieczna pamięć i wieczny pokój ofiarom zbrodni w Puźnikach! Święty Michale Archaniele, pogromco ducha kłamstwa i rozłamu, patronie Ukrainy – wspieraj nasze starania o sprawiedliwe pojednanie!” – napisał w swoim liście Nawrocki.

W nocy z 12 na 13 lutego 1945 r. sotnie UPA pod dowództwem Petra Chamczuka, kierującego grupą Szare Wilki (Siri Wowky), dokonały w Puźnikach masakry polskich mieszkańców. Według różnych źródeł liczba ofiar wyniosła od 50 do 120 osób. Wieś została całkowicie zniszczona, a jej miejsce dziś zajmuje las. Chamczuk i inni zbrodniarze z jego grupy nigdy nie ponieśli kary.

Ekshumacje w Puźnikach trwały od 23 kwietnia do 10 maja r. Prowadzono je w ramach współpracy fundacji Wolność i Demokracja, Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, ukraińskiej fundacji Wołyńskie Starożytności oraz Instytutu Pamięci Narodowej. Prace sfinansowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wcześniej, od maja do sierpnia 2023 r., fundacja Wolność i Demokracja prowadziła poszukiwania, w wyniku których odnaleziono mogiłę ze szczątkami ofiar zbrodni z lutego 1945 r. W styczniu br. strona ukraińska udzieliła zgody na ekshumację.

Alina Charłamowa z fundacji Wołyńskie Starożytności poinformowała, że poszukiwania będą kontynuowane, ponieważ w Puźnikach powinna znajdować się jeszcze jedna mogiła. Prof. Ossowski dodał, że badania sondażowe mogą rozpocząć się jeszcze w tym roku.

prezydent.pl / polsatnews.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności