W miejscowości Majdan-Sielec na Lubelszczyźnie rozbił się dron nienoszący cech wojskowych – poinformował rzecznik prasowy MON. Według wstępnych ustaleń jest to dron przemytniczy. „Nikt nie ucierpiał. Policja zabezpieczyła teren. Powiadomione zostały wszystkie właściwe służby, w tym wojsko” – przekazała lubelska policja.

W sobotę ok. godz. 17:40 w miejscowości Majdan-Sielec w powiecie tomaszowskim (woj. lubelskie) spadł niezidentyfikowany dron. Według rzecznika lubelskiej policji Andrzeja Fijołka, w rozmowie z PAP, urządzenie rozbiło się na polu, ok. 500 m od zabudowań. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Z informacji podanych przez Onet wynika, że na szczątkach maszyny znajdują się napisy cyrylicą. Pierwsze przypuszczenia służb wskazywały, że mógł to być dron przemytniczy. „Nie był to dron, który miał cechy bojowe” — przekazał w rozmowie z Polsat News rzecznik prasowy ministra obrony narodowej Janusz Sejmej.

Po godz. 20 Żandarmeria Wojskowa wydała komunikat, w którym potwierdziła wcześniejsze ustalenia. „Żołnierze z Placówki Żandarmerii Wojskowej w Zamościu wraz z policjantami z KPP w Tomaszowie Lubelskim zabezpieczyli miejsce odnalezienia drona w Majdanie-Sielcu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że jest to nieuzbrojony dron przemytniczy” — poinformowano w mediach społecznościowych.

Na miejscu pracowali funkcjonariusze policji i żołnierze Żandarmerii Wojskowej. „Na razie nie mamy informacji, skąd nadleciał obiekt” — powiedziała w rozmowie z Polsat News Aneta Brzykcy z policji w Tomaszowie Lubelskim.

Majdan-Sielec to niewielka miejscowość położona ok. 15 km na południowy wschód od Zamościa i ok. 30 km od granicy z Ukrainą. Według spisu powszechnego w 2023 r. mieszkało tam nieco ponad 200 osób.

To kolejny incydent związany z obiektem latającym w woj. lubelskim. W nocy z 19 na 20 sierpnia w miejscowości Osiny spadł rosyjski dron wojskowy, tzw. wabik, który miał nadlecieć z Ukrainy. Eksplozja spowodowała uszkodzenia okien i futryn w kilku budynkach. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz komentował wówczas, że zdarzenie było prowokacją ze strony Rosji. „Ten dron nie był wypuszczony przypadkowo, a po to, by zaatakować Ukrainę. W wyniku różnych działań znalazł się w Polsce, ale cała akcja jest prowadzona przez Federację Rosyjską” — mówił szef MON.

Kresy.pl/lublin112.pl/Onet/X

Tagi: ,
forma płatności