Sąd Koronny w Belfaście poinformował, że jeszcze we wrześniu ruszy procen jednego z brytyjskich żołnierzy, którzy kwawo stłumili manifestację Irlandczyków w 1972 roku.

Proces żołnierza w stanie spoczynku brytyjskich sił powietrznodesantowych może rozpocząć się 15 września, jak podało BBC. Tego oczekują adwokaci oskarżonego o zabójstwo, określanego jako “Żołnierz F”. Będzie odpowiadał przed sądem za śmierć dwóch Irlandczyków: Jamesa Wraya i Williama McKinneya, zabitych w czasie rozpędzania 30 stycznia 1972 r. manifestacji jaka miała miejsce w Derry na rzecz równouprawnienia miejscowej społeczności katolickiej.

“Żołnierz F”, którego nazwiska nie można ujawnić ze względu na nakaz sądowy, nie przyznał się do winy. Nie uznaje jej także w przypadku pięciu zarzutów usiłowania zabójstwa: Patricka O’Donnella, Josepha Friela, Joe Mahona, Michaela Quinna i jednej nieznanej osoby.

Marsz sprzed 53 lat został zorganizowany przez Północnoirlandzkie Stowarzyszenie Praw Człowieka (NICRA). Domagało sie ono zakończenia społecznej dyskryminacji miejscowej ludności katolickiej. Od 1969 r. w Irlandii Północnej narastała przemoc między rekrutującymi się spośród katolików republikanami, a protestanckimi unionistami. W imieniu obu społeczności działania zbrojne prowdziły organizacje paramilitarne, w tym najbardziej znane Irlandzka Armia Republikańska (IRA) i Ulsterskie Siły Ochotnicze (UVF).

Manifetacja zosała zorganizowana z bezpośrednim postulatem zniesienia pozasądowego internowania osób podejrzanych o terroryzm. Na czele komitetu organizacyjnego stał członek parlamentu Irlandii Północnej Ivan Cooper, który sam był protestantem. Marsz zgromadził około 8 tys. ludzi. Przebiegał spokojnie do czasu aż natknął się na kordon sił bezpieczeństwa, która postanowiły uniemożliwić manifestującym wejście na plac ratuszowy.

W takie sytuacji doszło do starć między funkcjonariuszami a młodzieżą. Ci pierwsi użyli armatki wodnej. Protestujący odpowiedzieli obrzucając policjantów kamieniami. W celu zabezpieczenia terenu Brytyjczycy wysłali do centrum Derry 1. Batalion Powietrznodesantowy. Wysłanie sił specjalnych szkolenych w zabijaniu, a nie neutralizowaniu zamieszek zostało poten uznane za poważny błąd lokalnych władz.

Przybyli na miejsce spadochroniarze szybko otworzyli ogień do tłumu. W efekcie ich działań zginęło 13 osób. Pięciu otrzymało postrzały w plecy. Pięć ofiar stanowili 17-latkowie.

Dwa dni po masakrze rząd Wielkiej Brytanii powołał specjalną komisję śledczą w celu wyjaśnienia okoliczności wydarzeń. W kwietniu 1972 r. uznała ona, że żołnierze nie popełnili przestępstwa, a tylko odpowiedzieli na atak. Twierdzono, że w kierunku spadochroniarzy oddano strzały z broni palnej, o co oskarżono jedną z frakcji IRA. Nigdy nie znaleziono żadnych dowodów, poza zeznaniami, działania strzelca. Żaden z żołnierzy nie poniósł żadnych konsekwencji służbowych. Oficer który zaplanował i dowodził operacją tego dnia został odznaczony przez królową Elżbietę II.

Wydarzenia z Derry zostały nazwane “Krwawą Niedzielą” i wywołały wzmożenie wrogości między społecznościami i eskalację konfliktu w Irlandii Północnej. W tymże roku Londyn zawiesił autonomiczne władze prowincji, przejmując bezpośrednia zarządzanie, a frakcja Tymczasowa IRA przeprowadziła najwięcej zamachów bombowych i zabiła najwięcej ofiar w powojennej historii konfliktu północnoirlandzkiego.

W 1998 r. władze Wielkiej Brytanii wszczeły kolejne śledztwo w sprawie tragedii. Trwało ono 12 lat. W raporcie końcowym uznano, że wszystkie ofiary stanowili niezwiązani z IRA, nieuzbrojeni cywile, a oddanie do nich strzałów było “nieuzasadnione” i “nieusprawiedliwione”. Ówczesny premier Wielkiej Brytanii David Cameron oficjalnie przeprosił za działania brytyjskich sił zbrojnych i bezpieczeństwa.

Raport z 2010 r. dał podstawę dla wszczęcia postępowań karnych wobec poszczególnych żołnierzy.

Czytaj także: W Irlandii Północnej postrzelono policjanta

bbc.com/kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności