„Zachowałam się jak trzeba”. Rocznica rozstrzelania „Inki”

28 sierpnia 1946 roku w gdańskim więzieniu przy ul. Kurkowej komuniści rozstrzelali Danutę Siedzikównę „Inkę” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”. Zginęli, wołając: „Niech żyje Polska! Niech żyje Łupaszko!”

Danuta Siedzikówna urodziła się 3 września 1928 roku we wsi Guszczewina na Podlasiu. Jej dzieciństwo naznaczyła tragedia – ojciec został zesłany na Syberię i zmarł na emigracji, matkę zamordowało gestapo za współpracę z AK. Wychowała ją głównie babcia. Osierocona Inka, mając zaledwie 15 lat, zaangażowała się w działalność konspiracyjną. W grudniu 1943 roku wstąpiła do Armii Krajowej, przechodząc szkolenie sanitariuszki.

Zobacz też: Nowe zdjęcia „Inki”

„Idę za oddziałem. Jeśli jest ranny, opatruję go”

Po wojnie dołączyła do V Brygady Wileńskiej mjra Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. „Brygada Wileńska była niesamowitą formacją z wielu względów. Miała dobrze przemyślaną strategię działania – na co dzień operowała szwadronami, spotykając się całym oddziałem tylko na comiesięcznych zgrupowaniach. Umundurowanie jej żołnierzy było staranne, przywodziło na myśl regularną armię, a nie partyzantów. Przede wszystkim jednak tworzyło ją wielu wybitnych ludzi. Wiele osobowości, talentów wojskowych, gorących patriotów, ludzi olbrzymiej odwagi. To rzeczywiście był niezwykły oddział” – mówiła portalowi Polska-Zbrojna.pl Luiza Łuniewska, autorka książki „Szukając Inki. Życie i śmierć Danki Siedzikówny”. Danusia pełniła funkcję sanitariuszki, łączniczki i wywiadowcy.

Jej babcia po kądzieli, Helena Tymińska, tak opisała w pamiętniku ich ostatnie spotkanie: „Pytam: – Czy ty też zabijasz? – Nie, babciu. Nie mam przy sobie nawet oręża. Idę za oddziałem. Jeśli jest ranny, opatruję go. Jeśli gdzie zatrzymujemy się, gotuję jak umiem i opatruję chorych. Zostać u ciebie nie mogę. Poszła i już nigdy nie wróciła.”

W lipcu 1946 roku „Inka” została aresztowana w Gdańsku przez funkcjonariuszy UB. Poddana brutalnym przesłuchaniom, nie zdradziła towarzyszy. Odmówiła również podpisania prośby o łaskę do prezydenta Bieruta.

Proces pokazowy odbył się 3 sierpnia 1946 roku przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Gdańsku. Trwał zaledwie kilka godzin i zakończył się wyrokiem śmierci. W grypsie przesłanym z więzienia „Inka” miała napisać do rodziny: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”. Jeśli ten gryps rzeczywiście istniał, chodziło właśnie o babcię Helenę.

„Skazani krzyknęli, jakby się wcześniej umówili”

Egzekucję wykonano 28 sierpnia. Tak wspominał ją po latach obecny przy tym ks. Marian Prusak: „Oni już tam byli. Zdaje się, że w kajdankach albo z zawiązanymi rękami. Sala była niewielka, jak dwa pokoje. Miałem krzyż, dałem go do pocałowania. Chciano im zawiązać oczy, nie pozwolili. Obok czekała zgraja ludzi, tak że było dosyć ciasno. Był wojskowy prokurator i pełno jakichś młodych ubowców. Ustawiono nieszczęśników pod słupkami. W rogu był stolik, gdzie prokurator odczytywał uzasadnienie wyroku i sąd dał rozkaz wykonania egzekucji. Była taka jakby wnęka, chyba czerwona nieotynkowana cegła, były słupki do połowy człowieka. Postawiono ich przy nich, nie pamiętam, czy ich przywiązano. Ci, którzy tam stali, nie uszanowali powagi śmierci. Obrzucili skazańców obelżywymi słowami, a prokurator odczytał uzasadnienie wyroku i poinformował, że nie było ułaskawienia. Jego ostatnie słowa brzmiały: «Po zdrajcach narodu polskiego, ognia!». W tym momencie skazani krzyknęli, jakby się wcześniej umówili: «Niech żyje Polska!»”.

Ich ciała wrzucono do bezimiennego grobu na Cmentarzu Garnizonowym. Przez dziesięciolecia miejsce pochówku pozostawało nieznane. Dopiero w 2014 roku zespół IPN pod kierownictwem prof. Krzysztofa Szwagrzyka odnalazł szczątki „Inki” i „Zagończyka”. Rok później potwierdzono ich identyfikację. W 2016 roku, w 70. rocznicę śmierci, odbył się ich uroczysty pogrzeb państwowy z udziałem najwyższych władz RP.

W 1991 roku sąd III RP uznał wyrok na Danutę Siedzikównę za zbrodnię sądową i unieważnił go. Choć zginęła mając niespełna 18 lat, „Inka” stała się symbolem niezłomności i odwagi.

Kresy.pl / IPN / Przystanek Historia / Polska Zbrojna

Czytaj też: W Turcji odnaleziono ciało pradziadka Danuty Siedzikówny „Inki”

Tagi: , , , , ,
forma płatności