We wtorkowy wieczór policjanci z Sochaczewa interweniowali wobec 30-letniego obywatela Ukrainy, który zachowywał się agresywnie wobec przechodniów i ratowników medycznych. Zdemolował też karetkę pogotowia. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Już wcześniej wchodził w konflikt z prawem. Został przekazany Straży Granicznej i odesłany na Ukrainę.

Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem w centrum Sochaczewa. Oficer dyżurny tamtejszej komendy policji otrzymał zgłoszenie o agresywnym mężczyźnie zaczepiającym przechodniów – kobietę i mężczyznę spacerujących ulicą. Na miejsce natychmiast wysłano patrol.

Po przyjeździe funkcjonariusze zastali zgłaszających oraz mężczyznę leżącego na jezdni z widocznymi obrażeniami. Jak ustalili policjanci, 30-latek przewrócił się, próbując uciec, gdy zobaczył nadjeżdżający radiowóz. Chwilę wcześniej miał uderzyć sochaczewianina plecakiem w ramię.

Na miejsce wezwano karetkę pogotowia. Początkowo obywatel Ukrainy był spokojny, jednak w trakcie transportu zaczął się szarpać, odpinał pasy, zniszczył klawiaturę komputera pokładowego w ambulansie, a następnie podjął próbę ucieczki. W jej trakcie doszło do naruszenia nietykalności cielesnej jednego z ratowników medycznych.

Interweniował ponownie patrol policji, który towarzyszył mężczyźnie w drodze do szpitala. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad 1,6 promila alkoholu. Po badaniach 30-latek został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu.

Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut naruszenia nietykalności funkcjonariusza publicznego. Ze względu na wcześniejsze konflikty z prawem, policjanci wystąpili do Straży Granicznej z wnioskiem o wszczęcie procedury zobowiązania cudzoziemca do opuszczenia Polski.

W czwartek mężczyzna został przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej, którzy tego samego dnia przekazali go stronie ukraińskiej.

Czytaj: 34-letni Ukrainiec złamał prawo w Polsce aż 40 razy. Ani razu nie siedział w więzieniu

mazowiecka.policja.gov.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności