Mariusz Błaszczak na antenie Radia Wnet zapowiedział złożenie wniosku o referendum ws. paktu migracyjnego. Polityk ocenił, że legalna migracja zarobkowa jest koniecznością.

W środę na antenie Radia Wnet szef klubu PiS i były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zapowiedział złożenie jesienią projektu wniosku o referendum w sprawie unijnego paktu migracyjnego. Polityk odwołał się do trwającej zbiórki podpisów oraz przedstawił plany działań na kolejne tygodnie, wskazując zarówno próg wymaganych podpisów, jak i terminy zapowiadanych inicjatyw.

Błaszczak poinformował o zamiarze złożenia projektu jesienią i wezwał do dalszego wspierania akcji podpisowej. „Jesienią tego roku złożymy taki projekt. Są podpisy, tak, są podpisy, ale bardzo proszę o to, żeby tych podpisów było jeszcze więcej, dlaczego? Dlatego, żeby ci, którzy dziś Polską rządzą, koalicja 13 grudnia, nie mogła wrzucić do niszczarki tych podpisów. Tych podpisów musi być bardzo, ale to bardzo dużo” – powiedział.

Przeczytaj: To rząd PiS umożliwił masową imigrację do Polski. W latach 2018–2022 wydaliśmy więcej wiz niż Hiszpania czy Niemcy

Może Cię zainteresować: Polska przestała być jednym z najbardziej jednorodnych etnicznie krajów na świecie. Imigranci stanowią ok. 7,5 proc. populacji kraju

Odnosząc się do liczby zebranych podpisów, stwierdził: „Nie, bo to jest taki próg 500 tysięcy”. Zapowiedział jednocześnie zintensyfikowanie działań po zakończeniu przerwy wakacyjnej: „Natomiast tych podpisów chcemy zebrać dużo, dużo więcej, a więc jeszcze przystąpimy z taką ofensywą, ze zbiórką podpisów, wtedy, kiedy skończą się wakacje”.

W kontekście harmonogramu inicjatyw Błaszczak wskazał na planowane wydarzenie w październiku. „Pan prezes Jarosław Kaczyński ogłosił manifestację, taką manifestację chcemy zorganizować 11 października tego roku i wtedy zakładam, że złożymy projekt z wielką liczbą podpisów” – przekazał, łącząc termin zgłoszenia projektu z prognozowaną frekwencją pod inicjatywą.

Szef klubu PiS odniósł się również do kwestii migracji, rozróżniając jej formy i konsekwencje. „Legalna migracja w sytuacji, w której przyjeżdżają ludzie do pracy, do pracy, której nie wykonują Polacy, jest koniecznością. Jeżeli ci ludzie przyjeżdżają do pracy, a potem wyjeżdżają, to myślę, że bez tej pracy […] gospodarka polska by nie mogła się rozwijać” – podkreślił.

Jednocześnie wskazał na źródła ryzyka. Jak stwierdził, „zagrożeniem dla nas jest nielegalna migracja, zagrożeniem dla nas są ci inżynierowie, którzy są już przerzucani z Niemiec do Polski […], a nie ci, którzy przyjeżdżają, żeby pracować”.

Podobne stanowisko wyraził pod koniec lipca wiceprezes PiS i były minister edukacji w rządzie tej partii, Przemysław Czarnek, który oświadczył, że jest zwolennikiem imigracji, byle odbywała się ona zgodnie z procedurami.

Kresy.pl/wnet.fm

Tagi: , , ,
forma płatności