Hamas poinformował w poniedziałek, że przyjął nową propozycję arabskich mediatorów dotyczącą zawieszenia broni w Strefie Gazy. Następuje on po nasileniu operacji izraelskich w centralnej części Strefy Gazy.
Egipski minister spraw zagranicznych Badr Abd al-Latty powiedział, że mediatorzy „dokładają wszelkich starań”, aby wcielić w życie amerykańską propozycję 60-dniowego zawieszenia broni, w trakcie którego część z przeybywających w ręku Hamasu 50 zakładników zostałaby uwolniona, a strony wynegocjowałyby trwałe przerwanie walk.
Abd al-Latty rozmawiał z dziennikarzami na egipskim przejściu granicznym ze Stefą Gazy w Rafah, które nie działa od czasu zajęcia przez Izrael w maju 2024 roku. Towarzyszył mu Muhammad Mustafa, premier Autonomii Palestyńskiej, jak zrelacjonowała we poniedziałek agencja informacyjna Associated Press.
Szef egipskiej dyplomacji powiedział, że premier Kataru, szejk Muhammad ibn Abd ar-Rahman Al Sani, dołączył do rozmów, w których uczestniczył również wysoki rangą przywódca Hamasu Chalil al-Hajja, który przybył do Kairu w zeszłym tygodniu.
Abd al-Latty powiedział, że Palestyńczycy otwarci są na inne pomysły, w tym na kompleksowe porozumienie, które umożliwiłoby natychmiastowe uwolnienie wszystkich zakładników.
Basim Naim, wysoki rangą przedstawiciel Hamasu, powiedział agencji AP, że ugrupowanie zaakceptowało propozycję przedstawioną przez mediatorów, nie podając jednak szczegółów.
Egipski urzędnik, który rozmawiał z agencją AP pod warunkiem zachowania anonimowości, powiedział, że propozycja obejmuje zmiany w dyslokacji sił zbrojnych Izraela oraz gwarancje negocjacji w sprawie trwałego zawieszenia broni w okresie początkowej fazy rozejmu. Urzędnik powiedział, że jest ona niemal identyczna z wcześniejszą propozycją zaakceptowaną przez Izrael, który jeszcze nie przystąpił do najnowszych rozmów.
Djaa Raszwan, szef Państwowej Służby Informacyjnej Egiptu, powiedział agencji AP, że Egipt i Katar przesłały Izraelowi propozycję zaakceptowaną przez Hamas. Przedstawiciel Izraela przekazał natomia, że stanowisko jego państwa, w tym dotyczące uwolnienia wszystkich zakładników, nie zmieniły się od poprzednich rund negocjacji.
Donald Trump wydaje się niechętny kolejnym rozmowom. „Powrót pozostałych zakładników będzie możliwy dopiero wtedy, gdy Hamas zostanie zaatakowany i zniszczony!!! Im szybciej to nastąpi, tym większe będą szanse na sukces” – Trump napisał niedawno na portalach społecznościowych.
Nowy etap konfliktu izraelsko-palestyńskiego rozpoczął się 7 października wraz z atakiem palestyńskiej organizacji polityczno-wojskowej Hamas na południowy Izrael. Hamas wystrzelił według różnych szacunków 2-5 tys. pocisków rakietowych, a następnie rozpoczął ofensywę, której częścią był desant przeprowadzony za pomocą motolotni i łodzi.
Liczba ofiar śmiertelnych w Izraelu w wyniku ataków Hamasu z 7 października wynosi 1139 osób. Przy czym część zginęła na skutek interwencji izraelskiej armii.
Izrael zareagował na to zmasowanym atakiem, w tym masowym bombardowaniem i ostrzałem zabudowy Strefy Gazy. Wprowadził także całkowitą blokadę palestyńskiej eksklawy, obejmującą także odcięcie od żywności, leków, energii elektrycznej i wody, dzieląc ją na dwie części. Dochodziło do ataków w Izraelczyków na konwoje humanitarne. W jednym z takich ataków zginął polski wolontariusz Damian Soból.
19 stycznia skonfliktowane strony zdołały uzgodnić rozejm. Plan na pierwszy etap rozejmu zakładał, iż potrwa on 42 dni. Mimo, że Hamas realizował warunki rozejmu 2 marca Izrael wstrzymał wjazd wszelkiej pomocy humanitarnej do Strefy Gazy. Następnie Izraelczycy zerwali rozejm, rozpoczynając w nocy z 17 na 18 marca ponowne ataki na palestyńską eksklawę.
W palestyńskiej eksklawie dochodzi już do przypadków śmierci głodowej, a żołnierze izraelscy regularnie strzelają do Palestyńczyków pod humanitarnymi centrami dystrybucji żywności.
Od początku wojny w Strefie Gazy zginęło już ponad 61 tys. Palestyńczyków. 154 tys. zostało rannych. 11 tys. uważanych jest za zaginionych.
apnews.com/kresy.pl































