15 sierpnia obchodzimy Święto Wojska Polskiego. W tym roku po raz pierwszy odbyły się aż dwie defilady – w Warszawie i na Bałtyku. W wydarzeniu wzięły udział tysiące żołnierzy oraz dziesiątki maszyn lądowych, morskich i powietrznych. Pokazano też najnowszy sprzęt, który już wkrótce wejdzie do służby.
Tegoroczne obchody Święta Wojska Polskiego, przypadające 15 sierpnia, miały formułę inną niż zwykle. Oprócz tradycyjnej defilady w Warszawie zorganizowano również pokaz sił morskich u wybrzeży Helu. To pierwsza taka sytuacja we współczesnej historii tego święta, które upamiętnia zwycięstwo nad Armią Czerwoną w Bitwie Warszawskiej z 1920 roku.
Łącznie w obu defiladach udział wzięło ponad 4 tysiące żołnierzy z Polski i państw sojuszniczych – w tym m.in. z USA, Wielkiej Brytanii, Francji i Rumunii – oraz przedstawiciele jednostek międzynarodowych NATO. W pokazach uczestniczyło ok. 300 pojazdów, 50 statków powietrznych i 20 okrętów.
W Warszawie, obok przemówień oficjeli, odbył się tradycyjny przemarsz wojsk i pokaz sprzętu wojskowego. Wydzielono kilka sekcji tematycznych – od pododdziałów pieszych i konnych, przez jednostki Żandarmerii Wojskowej, po rozbudowaną prezentację sprzętu pancernego, artyleryjskiego i obrony przeciwlotniczej.
W powietrzu zaprezentowały się m.in. polskie F-16, FA-50, samoloty transportowe i szkoleniowe oraz maszyny sojusznicze, jak Rafale, Gripeny i Eurofightery.
Na ziemi szczególne emocje wzbudziły m.in. Borsuki, które już wkrótce mają wejść do służby, a także czołgi Abrams w najnowszej wersji M1A2 SEPv3. Oprócz nich zaprezentowano m.in. Kraby, K9, HIMARS-y oraz systemy obrony powietrznej Pilica i Wisła.
Czytaj: Prezydent: Powinniśmy być nie trzecią, ale pierwszą, najsilniejszą armią NATO w Europie
Kresy.pl
































