Sztab Generalny Wojska Polskiego zaprzeczył, że otrzymał informację o rzekomym wstrzymaniu rotacji wojsk USA w Europie i nie przekazał jej do Ministerstwa Obrony Narodowej. Oświadczenie wydano po publikacji Onetu, według której wiadomość miała „ugrzęznąć” w poczcie niejawnej gen. Wiesława Kukuły. Sprawa dotyczy doniesień o anulowaniu przez Pentagon rotacyjnego wysłania 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski.

W piątek Sztab Generalny Wojska Polskiego zaprzeczył doniesieniom, że informacja dotycząca rzekomego wstrzymania rotacji sił amerykańskich w Europie, w tym w Polsce, miała wpłynąć do SG WP i nie zostać przekazana do Ministerstwa Obrony Narodowej.

Oświadczenie było reakcją na publikację Onetu, według której wiadomość o wstrzymaniu rotacji amerykańskiej brygady pancernej miała „ugrzęznąć” w poczcie niejawnej szefa Sztabu Generalnego WP gen. Wiesława Kukuły. Portal podał, że informacja od strony amerykańskiej miała zostać wysłana w poniedziałek lub wtorek specjalnym systemem łączności.

„Sztab Generalny Wojska Polskiego zdecydowanie zaprzecza, jakoby do SG WP wpłynęła informacja dotycząca rzekomego wstrzymania rotacji sił amerykańskich w Europie, w tym w Polsce, która miałaby być następnie przetrzymywana bez przekazania do Ministerstwa Obrony Narodowej” — napisano w komunikacie Sztabu Generalnego Wojska Polskiego opublikowanym w serwisie X.

Sztab Generalny WP podkreślił, że sprawy dotyczące obecności wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce mają charakter strategiczny i są prowadzone wyłącznie przez formalne kanały komunikacji. Informacje o innym trybie przekazywania ustaleń nazwano insynuacjami.

„Kwestie dotyczące obecności wojsk Stanów Zjednoczonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej mają charakter strategiczny i są przekazywane pomiędzy stroną amerykańską, Ministerstwem Obrony Narodowej oraz Sztabem Generalnym Wojska Polskiego wyłącznie i zawsze w ramach obowiązujących, formalnych kanałów komunikacji. Tego rodzaju nieprawdziwe twierdzenia nie tylko wprowadzają opinię publiczną w błąd, ale również godzą w zaufanie i relacje sojusznicze pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi” — napisano w oświadczeniu.

Sztab Generalny WP zwrócił się do redakcji Onetu o niezwłoczne sprostowanie informacji.

Artykuł w dniu 15 maja został usunięty z portalu Onet.

Doniesienia o anulowaniu rotacji amerykańskiej brygady

Według CNN Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. CNN podał, że decyzja szefa Pentagonu Pete’a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii działań zmierzających do redukcji liczby sił USA w Europie.

Do sprawy odniósł się w Izbie Reprezentantów dowódca US Army gen. Christopher LaNeve. Generał przekazał, że amerykańskie dowództwo otrzymało instrukcje dotyczące redukcji sił.

„Otrzymaliśmy instrukcje dotyczące redukcji sił. […] uznaliśmy, że najbardziej sensowne byłoby, aby ta brygada nie wysyłała swoich sił na teatr działań” — powiedział dowódca US Army gen. Christopher LaNeve.

„Będziemy nadal ściśle współpracować z generałem Grynkewichem i jego zespołem, aby zapewnić mu odpowiednie siły od nas” — dodał generał.

Tusk zapewnia, że decyzje mają charakter logistyczny

W piątek premier Donald Tusk zapewnił, że on oraz wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz pozostają w kontakcie z dowódcą sił USA w Europie gen. Alexusem Grynkewichem oraz sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem. Premier podkreślił, że decyzje mają charakter logistyczny.

„Te decyzje mają charakter logistyczny i nie wpłyną na bezpieczeństwo Polski” — zapewnił premier Donald Tusk.

MON: nie ma decyzji o ograniczeniu obecności USA w Polsce

Szef MON również zapewnił, że nie ma decyzji ograniczających obecność sił amerykańskich w Polsce. Wskazał na stałe elementy infrastruktury i obecności wojsk USA w kraju.

„Nie ma decyzji o ograniczeniu obecności amerykańskich sił zbrojnych w Polsce” — powiedział wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

„Wysunięte dowództwo V Korpusu w Poznaniu, dowództwo dywizji w Bolesławcu, bazy logistyczne we Wrocławiu, magazyny w Powidzu czy bazy lotnicze w Łasku i w Powidzu, batalionowa grupa w Orzyszu, Redzikowo i tarcza antyrakietowa, to trwałe symbole obecności wojsk amerykańskich na polskiej ziemi. Nic w tej sprawie się nie zmienia” — zapewnił minister.

Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że polski rząd pozostaje w stałym kontakcie z głównodowodzącymi siłami amerykańskimi w Europie, a rotacje wojsk nie zmieniają strategii państwa polskiego. Według szefa MON działania Pentagonu są związane z decyzją prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczącą zmniejszenia kontyngentu o 5 tys. żołnierzy w Niemczech.

„Te decyzje, które państwo obserwujecie, wynikają z decyzji prezydenta Donalda Trumpa. Jasno wskazał o zmniejszeniu kontyngentu o 5 tys. w Niemczech. Żeby to wykonać, Pentagon podejmuje różnego typu działania. Czasem jedna brygada może być wstrzymana, żeby przyjechała na jej miejsce inna. One dotyczą zmniejszania nie obecności w Polsce, ale u innych partnerów europejskich” — podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Prezydent Karol Nawrocki informował wcześniej, że rozmawiał z Trumpem o relokacji amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Mówił wtedy, że Polska jest gotowa ich przyjąć, jeśli taka będzie decyzja prezydenta USA. Premier deklarował również, że w razie możliwości zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce rząd i prezydent będą w tej sprawie współpracować.

W Polsce stacjonuje ok. 10 tys. amerykańskich żołnierzy, jest to trzeci wynik w Europie – 37 tys. przebywa w Niemczech, około 13 tys. jest we Włoszech. Z kolei na Litwie znajduje się ponad 1 tys. żołnierzy USA.

Kresy.pl/X/Interia/Onet

Tagi: , , ,
forma płatności