Z najnowszego raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że pomoc publiczna w Unii Europejskiej jest rozdzielana nierównomiernie. Największe wsparcie trafia do firm z Niemiec i Francji, a nowe unijne regulacje mogą utrwalić ten stan.
Pomoc publiczna udzielana przedsiębiorstwom w Unii Europejskiej wykazuje znaczne dysproporcje, szczególnie w sektorach uznawanych przez Wspólnotę za kluczowe, takich jak transformacja energetyczna – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego zatytułowanego „Nierównowaga pomocy publicznej w Unii Europejskiej”. W 2023 roku niemieckie i francuskie firmy otrzymały łącznie 47 proc. całkowitego wsparcia publicznego w UE, a rok wcześniej ich udział wyniósł 52 proc.
Wydatki w 2023 roku były szczególnie skoncentrowane w kategorii „Ochrona środowiska i oszczędzanie energii”, gdzie poziom nakładów był niemal trzykrotnie wyższy niż średnia dla całej unijnej gospodarki. Nowo wprowadzony przez Komisję Europejską mechanizm Clean Industrial State Aid Framework (CISAF), ogłoszony 25 czerwca 2025 roku, nie przewiduje istotnych zmian w zasadach przyznawania pomocy. Jego głównym celem pozostaje wsparcie przejścia na niskoemisyjną gospodarkę. Może on jednak pogłębić nierównomierne rozdysponowanie funduszy.
Zobacz też: UE dopuściła finansowanie projektów obronnych z funduszu covidowego
Zobacz też: Fundusze Unijne były wykorzystywane do lobbowania wśród członków Parlamentu Europejskiego
W 2023 roku najwięcej środków z pomocy publicznej przypadło Niemcom (50 mld EUR, 27 proc.), Francji (36 mld EUR, 20 proc.) oraz Włochom (21 mld EUR, 12 proc.). Polska przeznaczyła na ten cel 11 mld EUR, co stanowiło 6 proc. unijnej puli. Wzrost ten był w dużej mierze związany z działaniami przeciwdziałającymi skutkom rosyjskiej inwazji na Ukrainę na rynku rolnym. W 2022 roku udział Polski w tym zakresie wynosił jedynie 2,8 proc., podczas gdy Niemiec – 32 proc.
– Nierównowaga w korzystaniu z pomocy publicznej w UE wynika z tego, że system pomocy publicznej jest oparty na działaniach poszczególnych państw członkowskich, a nie na koordynacji na poziomie unijnym. Pomoc udzielana bezpośrednio przez rządy zachęca do wyścigu po subsydia między państwami członkowskimi i daje firmom możliwość negocjowania między państwami proponowanego wsparcia. Gdyby środki na pomoc publiczną koordynowano na poziomie Unii Europejskiej, można by uniknąć tego zagrożenia – wskazuje Michał Kowalski, starszy analityk PIE.
W analizie zwrócono uwagę, że największe dysproporcje występują w sektorach o wysokim znaczeniu gospodarczym. Indeks koncentracji Herfindahla–Hirschmana (HHI) dla kategorii „Ochrona środowiska i oszczędzanie energii” wyniósł w ubiegłym roku 2480 punktów. Dla porównania, w kategorii „Przeciwdziałanie poważnym zaburzeniom w gospodarce” wskaźnik ten osiągnął poziom 1758.
Kresy.pl/Polski Instytut Ekonomiczny































