36-letni obywatel Ukrainy został tymczasowo aresztowany za włamanie do ujęcia wody i zniszczenie elementów sieci wodociągowej w Sopocie. Incydent budzi obawy o bezpieczeństwo wody.
Sąd Rejonowy w Sopocie zdecydował w tym tygodniu o trzymiesięcznym areszcie dla Ihora H., obywatela Ukrainy podejrzanego o włamanie do studni głębinowej w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Do zdarzenia doszło 15 lipca, ale sprawa została nagłośniona dopiero teraz.
Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, mężczyzna usłyszał trzy zarzuty, w tym zniszczenia sieci wodociągowej, uszkodzenia skrzynek elektrycznych na działkach oraz kradzieży dowodu osobistego. Grozi mu do 8 lat więzienia.
Według ustaleń śledczych, Ihor H. włamał się na teren ujęcia wody, niszcząc m.in. zawór studni głębinowej, aparaturę sterującą i przyłącza wodociągowe należące do spółki Aqua-Sopot. Zdarzenie wywołało zakłócenia w funkcjonowaniu części sieci wodociągowej. Zatrzymany przyznał się częściowo do winy, potwierdzając uszkodzenie kabli zasilających i trzech skrzynek elektrycznych. Motywy jego działań są jednak nadal niejasne i będą wyjaśniane w toku śledztwa.
Po incydencie pojawiły się obawy o bezpieczeństwo wody w Sopocie. Rzeczniczka miasta Izabela Heidrich zapewnia, że system bezpieczeństwa zadziałał natychmiast, automatycznie odcinając uszkodzoną studnię od miejskiej sieci. “Woda z tego ujęcia automatycznie przestała płynąć” – powiedziała. Dodatkowe badania przeprowadzone przez sanepid wykazały, że jakość wody nie została naruszona i jest ona bezpieczna do spożycia. Śledztwo w sprawie trwa.
Czytaj także: Ukrainiec miał planować podpalenia we Wrocławiu na zlecenie obcych służb
se.pl / Kresy.pl































