Polscy rolnicy, a zwłaszcza przedstawiciele Podkarpacia, zdecydowanie sprzeciwiają się ostatnim ustaleniom handlowym między Unią Europejską a Ukrainą. W ich opinii, porozumienie ignoruje postulaty rolników i dopuszcza sprowadzanie produktów bez wystarczających norm kontrolnych.
W ostatnich dniach polscy rolnicy wyrażają swoje zaniepokojenie i krytykę wobec nowych ustaleń handlowych zawartych pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą. Prezes Podkarpackiej Izby Rolniczej Stanisław Bartman jasno deklaruje, że „My, jako przedstawiciele Podkarpacia, nie wyrażamy zgody na sprowadzanie produktów nawet w ramach wyznaczonych limitów”. Tego typu stanowisko jest odpowiedzią na zmiany w umowie handlowej dotyczącej rolnictwa między UE a Ukrainą.
Chodzi o aktualizację warunków współpracy w ramach DCFTA – pogłębionej i kompleksowej strefy wolnego handlu, która ma na celu przyspieszenie integracji rynku ukraińskiego z rynkiem unijnym. Nowe zapisy przewidują częściową liberalizację dostępu wybranych produktów rolnych z Ukrainy na teren Unii Europejskiej, co wywołało silne emocje i protesty wśród polskich producentów żywności.
W poniedziałek decyzję o zakończeniu negocjacji skomentował minister rolnictwa Czesław Siekierski. W swoim oświadczeniu zwrócił uwagę, że „Komisja Europejska nie skonsultowała tej decyzji ani z państwami członkowskimi, ani z przedstawicielami rolników”. Minister wyraził rozczarowanie sposobem przekazania informacji o porozumieniu, które nastąpiło tuż przed zakończeniem polskiej prezydencji w Radzie UE.
Siekierski podkreślił, że jako przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstwa (AGRIFISH) wielokrotnie apelował o większą przejrzystość negocjacji oraz o prowadzenie ich w otwartym dialogu z przedstawicielami środowiska rolniczego. Zdaniem ministra, brak konsultacji i transparentności to istotne mankamenty procesu negocjacyjnego.
Polscy rolnicy obawiają się, że dopuszczenie do większego importu produktów z Ukrainy bez wyraźnych norm może negatywnie wpłynąć na krajowy rynek i zagrażać bezpieczeństwu jakościowemu żywności. Prezes Bartman określa sytuację jako „grę pozorów” i wskazuje na zignorowanie protestów rolników, którzy domagają się realnego dialogu i uwzględnienia ich interesów.
Komisja Europejska podjęła decyzję o zakończeniu negocjacji z Ukrainą bez uprzedniej konsultacji z państwami członkowskimi UE i organizacjami rolniczymi.
Kresy.pl/finanse.wp.pl































