Rząd Wielkiej Brytanii zapowiedział zniesienie części tzw. zielonych opłat dla ponad 7 tys. przedsiębiorstw. Nowa strategia przemysłowa ma pomóc obniżyć koszty energii nawet o 25% i ochronić 300 tys. miejsc pracy.
Jak poinformował w niedzielę The Guardian, brytyjski rząd ogłosił dziesięcioletni plan wsparcia dla sektora przemysłowego, którego kluczowym elementem ma być zniesienie zielonych opłat dla ok. 7 tys. firm. Zmiana ma wejść w życie w 2027 roku i – jak zapowiadają władze – obniżyć rachunki za energię nawet o 25 proc., wspierając przy tym rozwój konkurencyjności brytyjskiego przemysłu wobec zagranicznych rywali.
Według rządowego komunikatu, zwolnienie z części klimatycznych opłat obejmie największych odbiorców energii, takich jak branża lotnicza, motoryzacyjna czy chemiczna. Równolegle ma zostać wdrożony program zwiększający rabaty na opłaty za dostęp do sieci energetycznej, z obecnych 60% do 90%, szczególnie dla sektorów takich jak stal, aluminium, ceramika i szkło.
Chociaż oczekiwane oszczędności dla sektora stalowego wyniosą rocznie ok. 15 mln funtów, według źródeł przemysłowych polityka ma objąć również inne gałęzie produkcji, które mierzą się z najwyższymi cenami energii wśród państw rozwiniętych.
Premier Keir Starmer zaprezentował strategię jako „punkt zwrotny dla brytyjskiej gospodarki”, który zrywa z polityką krótkoterminowych działań i zapewnia przedsiębiorstwom stabilność do inwestowania, rozwoju i tworzenia dobrze płatnych miejsc pracy. – To plan zmiany. Daje długoterminowy kierunek w czasach globalnej niestabilności – podkreślił Starmer.
Z kolei minister finansów Rachel Reeves podkreśliła, że dokument uzupełnia rządowy przegląd wydatków, który priorytetowo traktuje inwestycje w infrastrukturę i nowoczesne technologie. – To miliardy funtów na rozwój technologii, niższe koszty energii i podniesienie kwalifikacji pracowników. Zapewni to rozwój branż, które budują siłę Wielkiej Brytanii – powiedziała Reeves.
Rząd zaznaczył, że reformy nie będą obciążeniem dla podatników ani nie wpłyną na wzrost rachunków gospodarstw domowych. Finansowanie zmian ma pochodzić z przekształceń w krajowym systemie energetycznym.
Zobacz też: Niemcy rozważają wprowadzenie podatku cyfrowego
Kresy.pl/The Guardian































