Do konsultacji publicznych trafił projekt „lex szarlatan”, mający chronić pacjentów przed praktykami medycyny alternatywnej i zaostrzyć kary za szerzenie medycznej dezinformacji. Nowe regulacje mają umożliwić szybkie reagowanie wobec osób bez kwalifikacji oferujących szkodliwe terapie oraz zapewnić skuteczniejsze narzędzia prawne dla Rzecznika Praw Pacjenta.

Do konsultacji publicznych trafił projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz ustawy o systemie powiadamiania ratunkowego, określany jako „lex szarlatan”. Propozycje Ministerstwa Zdrowia mają na celu wzmocnienie ochrony pacjentów przed niebezpiecznymi praktykami pseudomedycznymi i skuteczniejszą walkę z medyczną dezinformacją.

Projekt przewiduje zmiany w trzech głównych obszarach: nadzorze nad prawami pacjentów, zwalczaniu pseudomedycyny oraz zaostrzeniu kar finansowych za prowadzenie tego typu działalności. Rzecznik Praw Pacjenta zyska nowe uprawnienia, m.in. możliwość wydawania publicznych ostrzeżeń, wydawania decyzji tymczasowych czy nakazania usunięcia skutków naruszeń. Będzie też mógł prowadzić postępowania wobec osób bez wykształcenia medycznego, które oferują wprowadzające w błąd działania lecznicze, często połączone z osiąganiem korzyści majątkowych.

W nowelizacji przewidziano zaostrzenie systemu kar. Rzecznik Praw Pacjenta uzyska możliwość nakładania kar już w decyzji stwierdzającej naruszenie zbiorowych praw pacjentów, bez konieczności oczekiwania na zaniechanie przez sprawcę nielegalnej praktyki. Kary mają być stosowane także w przypadku recydywy, a kierownicy placówek medycznych będą mogli zostać ukarani grzywną do 20-krotności przeciętnego wynagrodzenia. Maksymalne kary mają wynosić do 1 mln zł za naruszenie zbiorowych praw pacjentów oraz do 100 tys. zł w innych przypadkach. Wzrośnie również limit kary za niepodjęcie działań niezbędnych do usunięcia skutków naruszeń – z 500 tys. zł do 1 mln zł.

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że nie chodzi o całkowity zakaz działalności alternatywnej, ale wyłącznie tej, która wprowadza pacjentów w błąd co do właściwości leczniczych stosowanych metod lub produktów. Rząd wskazuje na osoby bez odpowiednich kwalifikacji, które podają się za specjalistów, diagnozują, „leczą” i czerpią z tego korzyści majątkowe, narażając zdrowie pacjentów.

Prace nad przepisami przyspieszyły po sprawie Oskara D. z Zielonej Góry, który – mając wykształcenie gimnazjalne – przebierał się w fartuch lekarski i oferował płatne porady medyczne, przekonując o możliwości wyleczenia nowotworu bez zastosowania radioterapii czy chemioterapii. Za konsultacje online pobierał nawet 350 zł, a według prokuratury mógł zarobić na tym procederze około 4 mln zł.

W projekcie ustawy przewidziano także doprecyzowanie, czym są praktyki pseudomedyczne, oraz wprowadzenie narzędzi do przeciwdziałania dezinformacji medycznej. Jak podkreśla Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta, „nowelizacja ma przede wszystkim służyć wszystkim pacjentom i chronić ich przed oszustami żerującymi na ludzkim zdrowiu i życiu”. Celem zmian jest skuteczniejsza ochrona osób korzystających z usług osób bez wykształcenia medycznego, które podejmują się diagnozowania i leczenia chorób.

Ustawa ma wejść w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia.

Może Cię zainteresować: Nowa główna chirurg USA chce zalegalizować terapię psylocybiną

Przeczytaj także: Media: W Polsce powiatowej zamknięto ponad 2,2 tys. aptek

Kresy.pl/gov.pl

Tagi: ,
forma płatności