Mężczyzna podający się za lekarza uzyskał zgodę Ministerstwa Zdrowia na wykonywanie zawodu, mimo że jego dyplom nie został zweryfikowany – informuje w czwartek Naczelna Izba Lekarska. Po otrzymaniu uprawnień masowo wypisywał recepty na leki narkotyczne. Dziennikarskie śledztwo wykazało, że nigdy nie ukończył studiów medycznych, a jego dokumenty były sfałszowane.

Mężczyzna podający się za lekarza z Ukrainy uzyskał w Ministerstwie Zdrowia warunkowe prawo wykonywania zawodu, mimo że jego dyplom nie został zweryfikowany. Wcześniej Naczelna Izba Lekarska odmówiła przyznania mu uprawnień, ponieważ nie spełniał wymaganych norm. Po uzyskaniu zgody rozpoczął masowe wypisywanie recept na leki narkotyczne, co skłoniło izbę lekarską do zgłoszenia sprawy do ministerstwa.

Dziennikarskie śledztwo wykazało, że mężczyzna nie posiadał wykształcenia medycznego, a jego dokumenty były sfałszowane. Dyrektor Departamentu Kadr Medycznych w Ministerstwie Zdrowia potwierdził, że resort nie weryfikuje autentyczności przedstawionych dokumentów.

Reporterzy programu „Uwaga!” dotarli do placówki medycznej niedaleko Łodzi, w której rzekomo miał pracować pod nadzorem innego lekarza. Na miejscu okazało się jednak, że mężczyzna nigdy tam nie był zatrudniony.

Okręgowa Izba Lekarska w Łodzi wszczęła postępowanie wyjaśniające. – Otrzymaliśmy informacje, które spowodowały wszczęcie postępowania wyjaśniającego przez Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej – poinformował prezes izby, dr n. med. Paweł Czekalski. Dodał, że lekarz uzyskał uprawnienia na podstawie decyzji ministerstwa i że izba przekazała informacje o jego nieprawidłowościach do resortu.

Mimo to Ministerstwo Zdrowia przez kilka miesięcy nie cofnęło zgody na wykonywanie zawodu przez tego lekarza. Sprawa budzi poważne obawy dotyczące procedur nadawania uprawnień lekarzom spoza Unii Europejskiej oraz konieczności ich weryfikacji.

“To poważne zagrożenie dla pacjentów, którzy mogli stać się ofiarami nieodpowiedzialnych działań osób bez uprawnień do leczenia! Jak to możliwe, że obecnie lekarze spoza UE mają prostszy dostęp do leczenia, niż absolwenci medycyny w Polsce? Pracują bez nadzoru, bez ubezpieczenia, bez kontroli rzeczników i sądów lekarskich. Ministerstwo Zdrowia powinno natychmiast zablokować tryb, który wymaga od lekarzy spoza UE jedynie oświadczenia, że mówią w języku polskim, aby zapobiec takim sytuacjom w przyszłości. Dodatkowo powinno pilnie skontrolować lekarzy, którym mimo odmowy nadania uprawnień przez samorząd lekarski wydało zgodę na leczenie w Polsce” – twierdzi Naczelna Izba Lekarska.

Kresy.pl/Uwaga!

Tagi: , , ,
forma płatności