W poniedziałek, podczas targów „Paris Air Show” w Paryżu, przedstawiciele PLL LOT i Airbusa podpisali umowę na zakup 40 samolotów z opcją rozszerzenia zamówienia do 84 sztuk. W wydarzeniu uczestniczyli ministrowie transportu Polski i Francji.
Zgodnie z planem, pierwsze 40 samolotów A220 w wersjach 100 i 300 ma zostać dostarczone w latach 2027–2031. Wartość umowy nie została ujawniona. Wcześniej szacowano, że podstawowy kontrakt opiewa na kilkanaście miliardów złotych.
LOT poinformował, że pierwsze samoloty Airbus A220 trafią do jego floty w 2027 roku. W przyszłości, po wycofaniu starszych maszyn, cała flota obsługująca połączenia regionalne będzie składać się wyłącznie z modeli A220-100 i A220-300. Ma to ułatwić planowanie lotów i zwiększyć efektywność operacyjną przewoźnika.
Podczas targów podpisano również umowę na dostawę silników dla nowej floty regionalnej. Maszyny A220 będą wyposażone w nowoczesne silniki z serii PW1500G firmy Pratt & Whitney. Współpraca ta obejmuje nie tylko dostarczenie jednostek napędowych, ale również wsparcie w zakresie optymalizacji użytkowania całej floty regionalnej.
🎉Mamy to! Największy przetarg w historii Polskich Linii Lotniczych LOT rozstrzygnięty!
✈️🛫Podczas #ParisAirShow @LOTPLAirlines podpisały umowę na dostawę 8️⃣4️⃣ nowych samolotów regionalnych! Ta transakcja w praktyce podwaja flotę PLL LOT w perspektywie 2035 roku.
🗨️- Nowe… pic.twitter.com/utauHufEXF— Ministerstwo Infrastruktury (@MI_GOV_PL) June 16, 2025
Czytaj: Szef MON spotkał się z prezesem Airbusa. Negocjowano zakup samolotów wojskowych
“Umowa podpisana! LOT kupuje 40 nowoczesnych samolotów Airbus A220, z opcją zakupu kolejnych 44. To największa w historii inwestycja polskiego narodowego przewoźnika. Budujemy lidera transportu lotniczego w Europie” – napisał na portalu X Donald Tusk.
Decyzja o wyborze Airbusa była dla wielu zaskoczeniem. Eksperci długo wskazywali jako faworyta firmę Embraer, której maszyny LOT eksploatuje od ponad dwóch dekad – obecnie stanowią one ponad połowę floty. LOT posiada też kilka nowych modeli E2, które były oferowane przez brazylijskiego producenta. Gdyby wybór padł na Embraera, linia uniknęłaby kosztownych i czasochłonnych szkoleń załogi. Mimo to, przewoźnik nie ujawnił w oficjalnym komunikacie powodów decyzji o współpracy z Airbusem.
Zobacz: Polska ma „konkretny interes” w nabyciu samolotów Airbusa – twierdzi niemiecki szef MON
Kresy.pl




























