W 2024 roku niemiecki paszport otrzymało blisko 292 tys. cudzoziemców — o 46 proc. więcej niż rok wcześniej. Tak gwałtowny wzrost to efekt liberalizacji przepisów o obywatelstwie. W 2025 roku liczba potencjalnych wnioskodawców może przekroczyć milion.
Liczba nadanych obywatelstw niemieckich osiągnęła w 2024 roku historyczny poziom. Jak poinformowały niemieckie władze, obywatelstwo otrzymało niemal 292 tys. osób — o 91 tys. więcej niż rok wcześniej, co oznacza wzrost o 46 procent. Dla porównania, w latach 2005–2020 liczba ta utrzymywała się w granicach 100–120 tys. rocznie – informuje w piątek portal nius.de.
Gwałtowny wzrost liczby nowych obywateli Niemiec to efekt nowelizacji przepisów wprowadzonych przez rząd koalicji SPD, Zielonych i FDP. Nowe regulacje skróciły minimalny wymagany czas legalnego pobytu w Niemczech z ośmiu do pięciu lat. W przypadku spełnienia dodatkowych warunków, takich jak wysoka integracja, możliwe jest nawet wcześniejsze uzyskanie obywatelstwa.
Zgodnie z danymi z Centralnego Rejestru Cudzoziemców, już w 2025 roku ponad milion migrantów — głównie z Syrii (600 tys.), Afganistanu (220 tys.) i Iraku (200 tys.) — może teoretycznie spełniać kryteria do złożenia wniosku o naturalizację. Z tej grupy, po uwzględnieniu ochrony międzynarodowej i legalnego pobytu, niemal 540 tys. Syryjczyków, 100 tys. Afgańczyków oraz 70 tys. Irakijczyków może formalnie ubiegać się o niemiecki paszport.
Jak wyjaśnia Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, tylko osoby z legalnym tytułem pobytowym mogą ubiegać się o obywatelstwo. „Sam status tolerowany (Duldung) nie stanowi podstawy do uznania pobytu za legalny w rozumieniu przepisów o obywatelstwie” – podkreśliła rzeczniczka resortu.
Osoby aplikujące o obywatelstwo muszą wykazać znajomość języka niemieckiego, uznanie porządku demokratycznego RFN oraz prawa Izraela do istnienia, a także samodzielność finansową.
Eksperci wskazują, że obecny trend jest bezpośrednią konsekwencją polityki migracyjnej ostatnich lat.
Zobacz też: Coraz więcej imigrantów chce opuścić Niemcy. Polska wśród najczęściej wybieranych kierunków powrotu
Zobacz też: Siemoniak grozi kontrolami na granicy z Niemcami. “To uderza w obywateli”
Kresy.pl/nius.de































