Podawane w mediach społecznościowych informacje sugerują, że podczas ukraińskiej operacji zniszczony został rosyjski samolot wczesnego ostrzegania A-50.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przeprowadziła w niedzielę złożoną operację specjalną, wymierzoną w rosyjskie bazy lotnicze położone głęboko na terytorium przeciwnika. Według relacji ukraińskich mediów, w wyniku działań zniszczonych lub poważnie uszkodzonych zostało ponad 40 rosyjskich samolotów, w tym strategiczne bombowce Tu-95. Operacja o nazwie “Pajęczyna” była szczególnie wymagająca pod względem organizacyjnym i logistycznym.
Z informacji publikowanych przez ukraińskie media wynika, że akcję przygotowywano przez 1,5 roku. Doniesienia komentatorów związanych z OSINT-em wskazują, że podczas operacji zniszczono rosyjski samolot wczesnego ostrzegania A-50, co sugerowały także niedzielne komunikaty ukraińskich mediów.
Analityk Jarosław Wolski wskazuje, że Rosja posiada obecnie jeszcze 2-3 sprawne samoloty tego typu.
🇷🇺🛩️ Potwierdzone zgruzowanie A-50 🥳
I to jest wiadomość nr 1 dnia dzisiejszego 😉.
Zostało im między 3 a 5 operacyjnych samolotów tego typu i ponoć 6 do głębokiego odrestaurowania w magazynach. Program A-100 skasowano.
Warto, żeby HUR pochylił się nad pozostałymi. https://t.co/Sr5ZVnaeK3
— Krzysztof Kurdyła (@Chris_Kurdyla) June 2, 2025
Samolot Beriew A-50, będący następcą Tupolewa Tu-126, został zaprojektowany do lokalizowania i monitorowania obiektów powietrznych w zasięgu do 650 km od radaru Liana, który znajduje się na jego kadłubie. A-50 potrafi także wykrywać cele znajdujące się na ziemi, jednak w tym przypadku jego zasięg wynosi 300 km. Dzięki tym właściwościom maszyna pełni rolę jednostki rozpoznawczej, identyfikuje siły przeciwnika i wspomaga działania wojsk lądowych.
Czytaj także: Atak dronów na Syberii. Uszkodzone rosyjskie bombowce zdolne do przenoszenia broni nuklearnej
Kresy.pl





























