Niemcy planują nałożenie 10 proc. podatku cyfrowego dla internetowych gigantów, takich jak Google i Facebook – powiedział w piątek sekretarz stanu w ministerstwie cyfryzacji Philip Amthor. Berlin zaznacza, że wdrożenie nowej opłaty rodzi ryzyko napięć handlowych ze Stanami Zjednoczonymi.

Propozycję złożył 30 maja sekretarz stanu w ministerstwie cyfryzacji Philip Amthor. W wywiadzie dla gazety „Die Welt„ stwierdził, że „to kwestia sprawiedliwości podatkowej”.

– „W szczególności duże korporacje cyfrowe sprytnie angażują się w unikanie płacenia podatków, podczas gdy niemieckie firmy są traktowane bez litości, wszystko jest opodatkowane. Trzeba stworzyć bardziej sprawiedliwy system, który zajmie się problemem unikania płacenia podatków” – mówił Philip Amthor o planie opodatkowania przychodów z reklam na platformach takich jak Instagram i Facebook należących do Meta.

Propozycja ta pojawiła się na krótko przez wizytą kanclerza Friedricha Merza w Waszyngtonie, gdzie ma spotkać się z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Trump w przeszłości powiedział, że nie pozwoli zagranicznym rządom „przywłaszczać sobie amerykańskiej bazy podatkowej dla własnej korzyści”.

Minister kultury Wolfram Weimer powiedział, że urzędnicy opracowują projekt ustawy i jednocześnie starają się rozmawiać z operatorami platform, których oskarżył o „sprytne unikanie płacenia podatków”, aby rozważyć alternatywne rozwiązania, takie jak dobrowolne składki.

– „Te korporacje robią w Niemczech miliardowe interesy z niezwykle wysokimi marżami zysku i czerpią ogromne korzyści z krajowych mediów i kultury, a także infrastruktury — ale płacą bardzo mało podatków, inwestują zbyt mało i oddają społeczeństwu zdecydowanie zbyt mało” — powiedział polityk.

Niemieckie partie rządzące zgodziły się wcześniej w porozumieniu koalicyjnym na początku br. rozważyć możliwość wprowadzenia podatku od usług cyfrowych. Pomimo to, temat ten nie znalazł się na liście priorytetowych działań legislacyjnych. Jak podali urzędnicy, propozycja zaprezentowana przez Weimera nie została jeszcze formalnie przyjęta przez rząd.

Komisarz ds. mediów i kultury zaznaczył, że opracowywana propozycja ustawy może zostać oparta na modelu austriackim, w którym obowiązuje 5 proc. stawka podatku cyfrowego. W odniesieniu do planowanego w Niemczech poziomu obciążenia, Weimer stwierdził, że „uważamy, że 10 proc.  stawka podatkowa jest umiarkowana i zgodna z prawem”.

Weimer poinformował, że zaprosił przedstawicieli firm technologicznych, w tym kierownictwo Google, na rozmowy w kancelarii rządu federalnego. Celem spotkań ma być omówienie możliwych alternatyw dla ustawowego podatku cyfrowego, w tym dobrowolnych zobowiązań ze strony korporacji. Jednocześnie prowadzone są prace nad przygotowaniem konkretnej propozycji legislacyjnej.

Wprowadzenie podobnych podatków rozważały lub wdrożyły już inne państwa, w tym Wielka Brytania, Francja, Włochy, Hiszpania, Turcja, Indie, Austria oraz Kanada. W przeszłości administracja Stanów Zjednoczonych reagowała na tego typu działania. Podczas pierwszej kadencji Donalda Trumpa, amerykańskie biuro przedstawiciela ds. handlu wszczęło śledztwa na podstawie sekcji 301 ustawy o handlu, uznając niektóre z tych podatków za dyskryminujące wobec amerykańskich przedsiębiorstw. W konsekwencji nałożono cła odwetowe na towary importowane z krajów wprowadzających podatek cyfrowy.

W Polsce minister Krzysztof Gawkowski zapowiedział opracowanie koncepcji podatku cyfrowego, który miałby objąć największe firmy technologiczne działające w Polsce. Pozyskane środki miałyby wesprzeć rozwój krajowych firm z sektora cyfrowo-technologicznego oraz media. Chodzi głównie o firmy, które oferują swoje usługi cyfrowe na polskim rynku, ale rozliczają podatki w krajach o niższych stawkach podatkowych. Nowy podatek miałby objąć między innymi Google oraz Metę, właściciela Facebooka i Instagrama.

Na pomysł szefa resortu odpowiedział nominant na stanowisko ambasadora USA w Polsce Tom Rosse, który skrytykował pomysł – „To niezbyt mądre! Autodestrukcyjny podatek, który zaszkodzi tylko Polsce i jej relacjom z USA. Prezydent Trump również odpowie odwetem, jak i powinien zrobić. Odwołajcie podatek, aby uniknąć konsekwencji!” – Tom Rosse.

Krótko po wpisie ambasadora pojawił się komunikat, że Ministerstwo Finansów nie prowadzi obecnie prac nad projektem. 

Zobacz też: Reuters: UE łagodzi kary dla Apple i Meta po groźbach Trumpa

Kresy.pl/FinancialTimes.com

Tagi: , , , ,
forma płatności