Estońskie służby bezpieczeństwa zdecydowały o cofnięciu zezwolenia na pobyt obywatelowi Ukrainy Stanisławowi Matlakowi. Powodem miały być jego powiązania z FSB i wspieranie rosyjskiej agresji na Ukrainę.

Estońska Policja i Straż Graniczna cofnęły zezwolenie na pobyt obywatelowi Ukrainy Stanisławowi Matlakowi. Decyzję podjęto na wniosek Policji Bezpieczeństwa (KaPo) z powodów związanych z bezpieczeństwem narodowym – poinformowała estońska służba w oficjalnym komunikacie.

Z ustaleń KaPo wynika, że Matlak utrzymywał kontakty z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa (FSB) i swoimi działaniami wspierał agresję Rosji przeciwko Ukrainie. W efekcie został wydalony z terytorium Estonii i przekazany ukraińskim władzom do dalszych czynności.

“Każdy cudzoziemiec przebywający w Estonii, jak również obywatele estońscy, są zobowiązani do zgłaszania kontaktów z zagranicznymi służbami wywiadowczymi Policji Bezpieczeństwa” – przypomniała Marta Tuul, rzeczniczka KaPo.

Jak dodała, “Estonia jest demokratycznym państwem, które wspiera ludzi. Ważne, aby osoby uwięzione w sidłach wrogich służb specjalnych same podjęły inicjatywę i zgłosiły się do Policji Bezpieczeństwa, kontaktując się pod adresem [email protected]”.

Matlak przebywał w Estonii na podstawie pozwolenia na pobyt od 2019 roku. Szczegóły dotyczące jego działalności nie zostały ujawnione.

Brytyjska policja zatrzymała 21-letniego obywatela Ukrainy, Romana Ławrynowycza, w związku z serią podpaleń obiektów powiązanych z premierem Wielkiej Brytanii, Keirem Starmerem. Informację przekazano w czwartek wieczorem – podała “European Pravda”, powołując się na komunikat londyńskiej policji.

Zatrzymanemu postawiono trzy zarzuty dokonania podpaleń z zamiarem narażenia życia. Według informacji przekazanych przez służby, sprawa dotyczy podpalenia samochodu, który wcześniej należał do Starmera, a także dwóch prób podpalenia domu, który premier wynajmuje.

Do zatrzymania doszło 13 maja rano. Policja poinformowała, że po uzyskaniu nakazu przedłużenia aresztu, Ławrynowycz pozostaje w areszcie. Jego rozprawa przed sądem zaplanowana jest na piątek, 16 maja.

Premier Starmer odniósł się do sprawy dzień przed opublikowaniem informacji przez policję. Jak zaznaczył, „podpalenie obiektów związanych z moją osobą to atak na nas wszystkich, na demokrację i wartości, które reprezentujemy”.

Policja nie przekazała dotychczas informacji o motywach działania podejrzanego ani o ewentualnych powiązaniach z organizacjami czy osobami trzecimi. Śledztwo pozostaje w toku.

Wcześniej informowaliśmy, że niemiecka prokuratura postawiła trzem obywatelom Ukrainy zarzuty przygotowywania ataków z użyciem przesyłek wybuchowych, które miały eksplodować w trakcie transportu – prawdopodobnie na zlecenie rosyjskich służb.  Niemieckie media podały w środę, że zatrzymań dokonano na terenie Niemiec i Szwajcarii. Śledczy z Karlsruhe poinformowali, że podejrzani planowali wysłać paczki z materiałami wybuchowymi lub zapalającymi z Niemiec do odbiorców na Ukrainie. Ich celem miało być sabotowanie transportu towarów na terenie Niemiec.

Kresy.pl/ERR

Tagi: , ,
forma płatności