Planowany na 12 maja protest branży transportowej przy przejściu granicznym w Dorohusku został zakazany decyzją lokalnych władz. Przewoźnicy zapowiadają odwołanie, wskazując na ograniczanie konstytucyjnych praw do zgromadzeń.
Od poniedziałku 12 maja miał rozpocząć się protest przedstawicieli polskiej branży transportowej w rejonie przejścia granicznego z Ukrainą w Dorohusku. Głównym powodem planowanej demonstracji było pogarszanie się warunków działania przewoźników, w tym nieuczciwa – ich zdaniem – konkurencja ze strony ukraińskich firm transportowych.
Jednak ku zaskoczeniu organizatorów, lokalne władze Gminy Dorohusk wydały zakaz zgromadzenia. Informacja w tej sprawie została opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej.
„Właśnie na BIP Gminy Dorohusk pojawiła się informacja o zakazie zgromadzenia, czyli odmówiono nam prawa do protestu” – poinformował na platformie X Rafał Merkler, przedstawiciel Ruchu Narodowego i Konfederacji, zaangażowany w organizację protestu.
Przewoźnicy deklarują, że decyzja ta nie kończy ich działań. „Nie poddajemy się, będziemy się odwoływać” – zapowiedział jeden z przedstawicieli branży.
Decyzję Wójta Gminy Dorohusk skomentował również Bartosz Malewski, który ocenił: „W Polsce, żeby korzystać z konstytucyjnie przysługującej wolności zgromadzeń i prawa wyrażania poglądów, trzeba to sobie wywalczyć. Za każdym razem”.
Wśród przyczyn odmowy zorganizowania zgromadzenia wskazano m.in. fakt, że – jak podano w uzasadnieniu – „Ambasada Ukrainy również wyraża niepokój”.
Wcześniej w tej samej lokalizacji odbywały się już protesty przewoźników, co – jak twierdzą organizatorzy – czyni obecną decyzję niezrozumiałą.
🇵🇱 W Polsce, żeby korzystać z konstytucyjnie przysługującej wolności zgromadzeń i prawa wyrażania poglądów, trzeba to sobie wywalczyć. Za każdym razem.
🇺🇦 Jakie względy przemawiały za decyzją Wójta Gminy Dorohusk o zakazie zgromadzenia? Między innymi fakt, że cyt. “Ambasada… https://t.co/DA3itelhhn
— Bartosz Malewski (@BartoszMalewski) May 8, 2025
Rafał Mekler, przedstawiciel środowiska przewoźników drogowych, ogłosił w sobotę planowany protest, który ma rozpocząć się 12 maja 2025 r. na drodze prowadzącej do przejścia granicznego w Dorohusku. Akcja jest reakcją na rosnące problemy polskich firm transportowych, wynikające – jak wskazuje – z działalności przewoźników z Ukrainy.
Mekler uzasadnił decyzję koniecznością podjęcia działań wobec napływu ukraińskich przewoźników, którzy – jego zdaniem – „dumpingowo eliminują polskich przewoźników z przewozów bilateralnych (PL-UE), a także wewnątrzunijnych”. Dodatkowo wskazał na przypadki „wielodniowego przetrzymywania polskich ciężarówek po stronie ukraińskiej, uwięzionych w systemie Echerga”.
Zobacz też: Ukraiński przewoźnik oszukał polskie państwo 85 razy
Kresy.pl
































