Niemiecka policja zatrzymała na polsko-niemieckiej granicy dwie grupy nielegalnych imigrantów. Po przeprowadzeniu kontroli większość dorosłych migrantów zawrócono do Polski, a niepełnoletnich przekazano pod opiekę niemieckich służb.
W niedzielę ok. godz. 5:30 niemiecka policja zatrzymała grupę 10 osób — ośmiu obywateli Afganistanu i dwóch Pakistanu w wieku od 17 do 30 lat — nieposiadających dokumentów uprawniających do pobytu. Dorośli zostali odesłani do Polski, natomiast 17-letni Afgańczyk trafił pod opiekę niemieckiego urzędu ds. młodzieży.
W ubiegłą niedzielę około godz. 5:30 niemiecka policja zatrzymała grupę 10 osób (8 Afgańczyków i 2 Pakistańczyków w wieku 17–30 lat), którzy nie posiadali dokumentów uprawniających do pobytu. Dorośli zostali odesłani do Polski, a 17-letni Afgańczyk trafił pod opiekę niemieckiego… pic.twitter.com/a0908YDz2v
— Służby w akcji (@Sluzby_w_akcji) May 7, 2025
Ok. godz. 19:40 ujawniono kolejną próbę nielegalnego przekroczenia granicy. Zatrzymano osiem osób — dwóch obywateli Afganistanu i sześciu Pakistanu w wieku od 16 do 32 lat. W pobliżu mostu zauważono czarny samochód dostawczy, a świadek miał widzieć osobę podejrzewaną o przemyt.
Wszczęto postępowania wobec migrantów za nielegalny wjazd, a także przeciwko nieustalonemu sprawcy w związku z podejrzeniem przemytu ludzi. Dwóch obywateli Pakistanu, którzy złożyli wnioski o ochronę, skierowano do ośrodka dla uchodźców. Pozostali dorośli zostali odesłani do Polski, a 16-letni Afgańczyk trafił pod opiekę Jugendamtu.
Jak poinformował w zeszłą w sobotę portal WP, temat migrantów powracających z Niemiec do Polski ponownie znalazł się w centrum uwagi za sprawą otwarcia tzw. centrum dublińskiego w Eisenhüttenstadt, które rozpoczęło działalność miesiąc temu. Zgodnie z założeniami, placówka ma przyjmować głównie migrantów przeznaczonych do odesłania do Polski zgodnie z przepisami unijnymi.
Z ustaleń portalu wynika, że z samego Eisenhüttenstadt do Polski ma trafiać około tysiąca migrantów rocznie. Choć funkcjonowanie ośrodka wciąż wywołuje debatę o przyszłości polityki migracyjnej, aktualne dane ukazują skalę zjawiska w ostatnich latach.
Według niemieckiej policji federalnej, od 16 października do końca 2023 roku z Niemiec zawrócono do Polski 1 686 osób, a 64 zostały deportowane. Dane za 2024 rok pokazują dalszy wzrost – 9 387 osób zostało zawróconych, natomiast 352 deportowano.
W pierwszych dwóch miesiącach 2025 roku niemieckie służby przekazały, że zawrócono 957 migrantów, a 24 deportowano. Łącznie, według oficjalnych danych, od października 2023 roku do lutego 2025 roku z Niemiec do Polski powróciło 13 387 osób.
Przypomnijmy, jak ustaliła Interia, od stycznia 2024 do końca lutego 2025 roku niemiecka Policja Federalna zawróciła do Polski ponad 10 tysięcy migrantów. Najczęściej są to obywatele Ukrainy z polskimi kartami pobytu, ale z przeterminowanymi dokumentami tożsamości. Dane te wywołały pytania o to, jak wygląda kontrola granicy po polskiej stronie i co dzieje się z zawróconymi osobami.
W marcu br. informowaliśmy, że od stycznia do września 2024 Niemcy odesłali do Polski około 9 tys. nielegalnych imigrantów. „Panie Premierze statystyki niemieckiego rządu, tu publikacja z Bundestagu, wykazują jedynie 24 wydaleń (Zurückweisungen z Niemiec do Polski) od 1 stycznia do września 2023 roku – niestety w 2024 roku liczba ta sięga blisko 9000, o czym też mówi strona niemiecka w dokumentach dostępnych na stronie Bundestagu” – napisała w mediach społecznościowych dziennikarka Aleksandra Fedorska, zwracając się do Donalda Tuska.
Kresy.pl/X
































