Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oskarżyło Ukrainę o przeprowadzenie ataku dronowego na targowisko w okupowanym Ołeszki, twierdząc, że działania Kijowa uniemożliwiają negocjacje pokojowe. Moskwa zadeklarowała jednocześnie, że nie dopuści do przywrócenia granic Ukrainy z 1991 roku.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej wydało oświadczenie, w którym poinformowało, że Siły Zbrojne Ukrainy miały rzekomo przeprowadzić atak dronami FPV na targ w miejscowości Ołeszki, znajdującej się w okupowanej części obwodu chersońskiego. Zdarzenie miało mieć miejsce rano, 1 maja. Według strony rosyjskiej, na targu znajdowali się wówczas ludzie.

Zgodnie z wstępnymi danymi przedstawionymi przez rosyjskie źródła, w wyniku ataku rannych miało zostać ponad 20 osób, a siedem zginęło. Wcześniej informację o domniemanym uderzeniu podał w mediach społecznościowych przewodniczący okupacyjnej administracji obwodu chersońskiego, Wołodymyr Saldo.

Resort dyplomacji Federacji Rosyjskiej oświadczył, że „atak został przeprowadzony celowo w święto, kiedy ludzie udali się na zakupy”, co miało rzekomo zwiększyć liczbę ofiar wśród ludności cywilnej.

W tym samym komunikacie rosyjskie ministerstwo zarzuciło stronie ukraińskiej brak zdolności do prowadzenia rozmów. „Tak zwana neo-banderowska junta ukraińska po raz kolejny pokazała swoją niezdolność do negocjacji” – przekazano.

W dalszej części oświadczenia podkreślono: „Jest oczywiste, że za próżnymi i bezpodstawnymi roszczeniami reżimu kijowskiego oraz wspierających go sił na Zachodzie dotyczącymi tzw. przywrócenia Ukrainy w granicach z 1991 roku, kryje się kanibalistyczny instynkt zniszczenia wszystkiego, co rosyjskie”.

„Rosja nigdy nie dopuści do realizacji takiego scenariusza” – podsumowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej.

Siergiej Ławrow, szef rosyjskiej dyplomacji, w rozmowie z amerykańską stacją CBS stanowczo odrzucił możliwość przekazania Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej pod inną kontrolę oraz stwierdził, że sprawa Krymu jest zamknięta.

Rosyjski minister dał do zrozumienia, że są kwestie, w których Moskwa nie ustąpi. Zapytany o Krym, odpowiedział, że “Rosja nie negocjuje ws. swojego terytorium”, i pochwalił Donalda Trumpa za stwierdzenie, że “Krym zostanie przy Rosji”.

Ławrow powiedział też, że rosyjska kontrola nad anektowanym Krymem jest “przesądzoną sprawą”. Jak dodał, “Rosja nie negocjuje ws. swojego własnego terytorium”. Szef MSZ Rosji wyraził opinię, że Donald Trump “to rozumie”.

Kresy.pl/TASS

Tagi: , ,
forma płatności