Krigistan uzbroił się w znane rosyjskie wyrzutnie rakiet ziemia-powietrze S-300, co jest kolejnym przejawem, iż prezydent Sadyr Dżaparow nie zamierza dystansować się od Moskwy.
„Mamy działający jednolity system obrony powietrznej. Otrzymaliśmy już elementy tego wspólnego systemu – S-300. Już na terytorium Kirgistanu” – powiedział portalowi Izwiestija sekretarz Rady Bezpieczeństwa Kirgistanu Marat Imankułow. Tym samym Rosja realizuje umowę zawartą jeszcze w czasie wizyty prezydenta środkowoazjatyckiego państwa w Moskwie w 2021 r.
W listopadzie 2023 r. weszło w życie porozumienie Rosji z Kirgistanem w sprawie utworzenia Wspólnego Regionalnego Systemu Obrony Powietrznej (JRADS).
Zgodnie z dokumentem Rosja koordynuje działania jednolitego systemu obrony powietrznej w strefie bezpieczeństwa zbiorowego, a Kirgistan zarządza tymi działaniami we własnej przestrzeni powietrznej. Na potrzeby rozmieszczenia żołnierzy i sprzętu władze Kirgistanu przeznaczyły teren o powierzchni 5 hektarów obok rosyjskiej bazy wojskowej Kant, położonej 20 kilometrów od Biszkeku.
Imankułow wyraził nadzieję, że systemy S-300 zostaną zaprezentowane w Biszkeku 8 maja na paradzie z okazji 80 rocznicy zwycięstwa ZSRR nad III Rzeszą. O udziale rakietowego systemu obrony powietrznej w paradzie, która odbyła się w zeszłym tygodniu, poinformowało również Ministerstwo Obrony Republiki.
Jeszcze w zeszłym tygodniu Ministerstwo Obrony Kirgistanu zapowiedziało, że “po raz pierwszy na placu Ala-Too zostaną zaprezentowane systemy rakietowe Tor M2-KM, Pieczora 2BM i S-300 PS.
Czytaj także: Rosjanie zbudują elektrownie wodne w Kirgistanie
iz.ru/kresy.pl





























