Premier Donald Tusk skomentował piątkową debatę prezydencką. Napisał o “wolności, bezpieczeństwie, sile i suwerenności”.
Pierwsza z piątkowych debat rozpoczęła się o 19:00 i odbyła się na rynku w Końskich. Jej prowadzącymi byli dziennikarze z Republiki, wPolsce24.pl oraz Telewizji Trwam. Wzięli w niej udział Karol Nawrocki, Szymon Hołownia (Trzecia Droga), Marek Jakubiak (Wolni Republikanie), Krzysztof Stanowski (dziennikarz) oraz Joanna Senyszyn (była posłanka SLD). Trzaskowski nie był obecny.
Po zakończeniu pierwszej debaty, kandydaci przenieśli się na drugą – odbywającą się w hali sportowej. Dołączyli tam także Rafał Trzaskowski, Magdalena Biejat z Nowej Lewicy oraz Maciej Maciak z Ruchu Dobrobytu i Pokoju, co łącznie skończyło się obecnością ośmiu z trzynastu kandydatów. Nieobecni byli m.in. Adrian Zandberg (Razem) i Sławomir Mentzen (Konfederacja).
Rozmowa dotyczyła m.in. bezpieczeństwa, imigracji i LGBT.
W sobotę do sprawy odniósł się premier Donald Tusk.
“Fakt, że nie wszyscy kandydaci traktują poważnie swój start, a debaty zmieniły się (nie od wczoraj) w festiwal niemądrych trików i gadżetów, nie zmienia jednego: stawka tych wyborów jest bardzo poważna i bardzo wysoka. To nasza wolność, bezpieczeństwo, siła i suwerenność” – napisał na platformie X.
Fakt, że nie wszyscy kandydaci traktują poważnie swój start, a debaty zmieniły się (nie od wczoraj) w festiwal niemądrych trików i gadżetów, nie zmienia jednego: stawka tych wyborów jest bardzo poważna i bardzo wysoka. To nasza wolność, bezpieczeństwo, siła i suwerenność.🇵🇱
— Donald Tusk (@donaldtusk) April 12, 2025
Zobacz: Sławomir Mentzen wyjaśnił, dlaczego nie wziął udziału w debacie w Końskich
Czytaj także: Przepychanki przed debatą organizowaną przez sztab Trzaskowskiego
Kresy.pl
































