Według nowego sondażu większość mieszkańców Macedonii Północnej sprzeciwia się ustępstwom wobec Bułgarii w kwestiach tożsamościowych. Sofia czyni je warunkiem zgody na integrację sąsiada z UE.

Sondaż przeprowadzony przez Instytut IPIS dla miejscowej telewizji Sitel TV wykazał, że 64 proc. respodentów uznało, że ​​rządząca większość w macedońskim parlamencie nie powinna zaakceptować bułgarskich żądań w sprawie zmiany konstytucji ich państwa, nawet gdyby miało to oznaczać odsunięcie w czasie integracji Macedonii Północnej z Unią Europejską, podał portal Republika.

Spośród etnicznych Macedończyków, w państwie w którym sporą część obywateli stanowią Albańczycy, przeciw ustępowaniu Bułgarii opowiedziało się aż 82 proc. pytanych.

Wśród Albańczyków nastawienie było odmienne. 56 proc. poparło zmianę konstytucji, co jest kolejnym sygnałem kulturowego rozszczepienia w postjugosłowiańskiej republice, która doprowadziłą ją ku krótkiej wojnie domowej w 2001 r. i do strzelanin w mieście Kumanowo w 2015 r.

Sondaż wykazał, że 45 proc. respondentów uznało, że ​​rząd w Skopju jednak dojdzie do porozumienia z Bułgarią i rozpocznie rozmowy akcesyjne – jest to wzrost o 3 punkty procentowe w porównaniu z ubiegłym rokiem. Z drugiej strony 30 proc. uważa, że ​​spór nigdy nie zostanie rozwiązany.

Pół miliona Albańczyków stanowi 25 proc. mieszkańców Macedonii. W 15 na 80 jednostek samorządowych kraju Albańczycy stanowią większość mieszkańców.

Jeszcze w 2020 roku Bułgaria zablokowała przyjęcie ram negocjacji w sprawie ewentualnego przyjęcia Macedonii Północnej do Unii Europejskiej.

Dwa sąsiadujące ze sobą państwa pozostają głęboko podzielone w kwestii interpretacji historii ziem obecnej Macedonii Północnej, wchodzących przed XX w. w skład kolejnych państw bułgarskich. Powołując się na historyczne spisy ludności oraz badania językoznawców, bułgarskie elity naukowe i polityczne kwalifikują ludność zamieszkującą to terytorium przed 1944 r. jako Bułgarów, a język przez nią używany także i dziś jako dialekt języka bułgarskiego. Uznają podniesienie macedońskości do rangi odrębnej tożsamości narodowej za machinację titoistowskich władz komunistycznej Jugosławii, w skład której, jako odrębna republika, wchodziła Macedonia Północna.

Elity w Skopje kwalifikują natomiast wszystkie dawne organizmy polityczne i postaci historyczne jako przynależące tylko do historii ich obecnego państwa. Efektem tego są nie tylko kolejne spory polityków o historię, ale też nieuznawanie w Macedonii Północnej istnienia bułgarskiej mniejszości narodowej, a w Bułgarii mniejszości macedońskiej.

Bułgaria domaga się określania języka jako języka bułgarskiego, określonych zmian w muzeach, na pomnikach czy programach nauczania historii, żąda również konstytucyjnego przyznania istnienia mniejszości narodowej Bułgarów w kraju.

Premier Macedonii Hristijan Mickoski w obecności ambasadora UE Michalisa Rokasa, oskarżył Bułgarię o ingerencję w wewnętrzne sprawy swojego państwa. W marcu rząd Bułgarii podjął decyzję o przekierowaniu środków pierwotnie przeznaczonych na infrastrukturę kolejową łączącą Bułgarię i Macedonię Północną na dokończenie krajowych projektów kolejowych, co wywołało ostrą krytykę w Skopju.

english.republika.mk/kresy.pl

 

Tagi: , , , , , , ,
forma płatności