W obliczu obaw przed szerzeniem się zakaźnej choroby władze Słowacji zadecydowały o zaostrzeniu kontroli na granicach z Austrią i Węgrami.

Na dużych przejściach kontrole zostały w poniedziałek zaostrzone. Małe przejścia graniczne zostały kompletnie zamknięte, jak podała Polska Agencja Prasowa. Tego rodzaju ograniczenia mają trwać do 7 maja. Minister Środowiska Słowacji Tomáš Taraba stwierdził, że jego państwo sięgnęło po takie środki ponieważ uznało, że sąsiednie Węgry nie przedsięwzięły dostatecznych metod walki z zakaźną chorobą zwierząt parzystokopytnych – pryszczycą.

Słowacja już wcześniej zarządził dezynfekcję pojazdów na granicach. Ograniczyła liczbę przejść granicznych, przez które mogą przejeżdżać pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony.

Począwszy od marca w południowej Słowacji w sześciu gospodarstwach hodowli bydła wykryto ogniska pryszczycy. 25 marca rząd tego państwa zareagował na rozprzestrzenianie się groźnej właśnie dla bydła choroby decyzją o wprowadzeniu na terytorium całego państwa stanu sytuacji nadzwyczjnej. Słowackie służby weterynaryjne rozpoczęły wybijanie stad. Szczątki utylizowanych zwięrząd mają być zakopywane w głębokich dołach.

Wokół gospodarstw, które stały się ogniskami epidemii utworzono 10-kilemtrowe strefy ochronne. Do gospodarstw takich nie mają wstępu osoby postronne, a ich właściciele i pracownicy mają obowiązek dezynfekcji w trakcie ich opuszczania. Dotyczy to także używanych pojazdów. W strefach takich znalazły się 93 gospodarstwa hodujące łącznie 20 tys. sztuk bydła i 115 tys. świń, podała PAP.

Pryszczyca jest najgroźniejsza właśnie dla bydła. Chorują na nią także świnie, choć zarażają się trudniej. Choroba może prowadzić do śmierci zwięrząt hodowlnaych i dzikich.

Przypadki zarażenia się chorobą przez człowieka są bardzo rzadkie.

pap.pl/kresy.pl

Tagi: , , , , , , , , , ,
forma płatności