6 kwietnia 1943 roku w Kowlu ukraińscy funkcjonariusze pomocniczej policji Schutzmannschaft zbuntowali się przeciwko niemieckim przełożonym. Zabili 18 Niemców, otworzyli więzienia, uwalniając zarówno więźniów politycznych, jak i robotników przymusowych. Następnie z bronią w ręku porzucili służbę i dołączyli do formujących się oddziałów UPA.
Wydarzenia w Kowlu były jednym z najbardziej spektakularnych epizodów szerszego zjawiska. W marcu i kwietniu 1943 roku miała miejsce cała fala dezercji. W tym okresie tysiące ukraińskich policjantów opuściły służby niemieckie, często z bronią, nierzadko atakując swoich dotychczasowych przełożonych i uwalniając więźniów.
Ukraińskie policje pomocnicze, utworzone przez Niemców po zajęciu Wołynia, pełniły funkcje porządkowe i patrolowe oraz brały udział w działaniach represyjnych. W literaturach wskazuje się ich udział w eksterminacjach ludności żydowskiej, a także – w części przypadków – w akcjach skierowanych przeciw ludnościom polskim.
Od końca 1942 roku wśród funkcjonariuszy zaczęły narastać nastroje buntu, podsycane zarówno przez brutalność okupanta wobec ukraińskiej ludności cywilnej, jak i przez działalność nacjonalistycznego podziemia – OUN-B i OUN-M. Wielu policjantów miało z nim kontakt.
Czytaj też: Dziewięć powodów, dla których UPA nie była ukraińską AK
Szacuje się, że między marcem a kwietniem 1943 roku służbę opuściło od 4 do 5 tysięcy policjantów – niemal połowa całego stanu osobowego na Wołyniu. Część z nich natychmiast dołączała do UPA, tworząc nowe sotnie; pozostali wracali do domów lub organizowali inne oddziały zbrojne.
W marcu zdezerterowali m.in. funkcjonariusze z Dubna, Krzemieńca, Łucka, Ołyki, Horochowa czy Boremla. Bunt w Kowlu – choć nie pierwszy – był wyjątkowo spektakularny. Z dezerterów z Kowla utworzono sotnię UPA „Wowczak”.
Masowe dezercje z wiosny 1943 roku zmieniły układ sił na Wołyniu. UPA – dotąd rozproszona – zyskała wyszkolone, uzbrojone kadry. W kolejnych miesiącach byli funkcjonariusze Schutzmannschaft wzięli udział w ludobójczych czystkach na polskiej ludności cywilnej.
Czytaj też: Jedynie 14 proc. Ukraińców uznaje jakąkolwiek odpowiedzialność UPA za ludobójstwo na Polakach [SONDAŻ]
Kresy.pl










