Premier Donald Tusk uznał, że ruch prezydent USA, który obłożył wysokim cłem importowym Unię Europejską, w tym Polskę, domaga się odpowiedzi.
Tusk odniósł się do ogłoszenie przez Donalda Trumpa szerokich i wysokich ceł importowych jeszcze w środę późnym wieczorem. “Przyjaźń oznacza partnerstwo. Partnerstwo oznacza rzeczywiste i prawdziwe wzajemne cła. Potrzebne są adekwatne decyzje” – napisał na X premier Polski.
Friendship means partnership. Partnership means really and truly reciprocal tariffs. Adequate decisions are needed.🇪🇺🇺🇸
— Donald Tusk (@donaldtusk) April 2, 2025
Sprawa wywołała liczne komentarze w Europie. Nie wszystkie były tak zdecydowane jak głos Tuska. Premier Szwecji Ulf Kristersson stwierdził, że jego kraj “nadal będzie opowiadać się za wolnym handlem i międzynarodową współpracą”, zacytował Onet. Natomiast premier Australii Anthony Albanese uznał już, że decyzja Donalda Trumpa, “to nie jest akt przyjaciela”.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen uznała za “poważny cios w światową gospodarkę” i zapowiedziała. Sympatyzująca z Trumpem premier Włoch Giorgia Meloni mówiąc, że decyzja była „niewłaściwa”, ale że będzie dążyć do porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi, aby „zapobiec wojnie handlowej”. Jej hiszpański odpowiednik Pedro Sánchez powiedział, że Hiszpania „nadal będzie opowiadać się za otwartym światem”, podczas gdy w Irlandii Taoiseach Micheál Martin powiedział, że decyzja Trumpa jest „głęboko godna ubolewania” i nie przyniosła korzyści „nikomu”.
Chiny, które wyraziły swój sprzeciw wobec tego posunięcia, jak zacytowało BBC. Ministerstwo Handlu ChRL wezwało USA do „natychmiastowego anulowania” cel, dodając, że Chiny „zdecydowanie podejmą środki zaradcze w celu ochrony własnych praw i interesów”.
Władze na Tajwanie, których gospodarka ma zostać obciążona 32-procentowym cłem na eksport do USA, nazwał ten ruch „wysoce nierozsądnym”. Premier rządu w Tajpej Cho Jung-tai powiedział również, że złoży „poważne oświadczenia” USA.
Pełniący obowiązki prezydenta Korei Południowej Han Duck-soo powiedział, że globalna wojna handlowa „stała się rzeczywistością”, a jego rząd będzie szukał sposobów na „przezwyciężenie kryzysu handlowego” po tym, jak kraj Azji Wschodniej został obciążony stawką 25 proc.
Japonia stwierdziła, że jej 24-procentowa stawka jest „niezwykle godna ubolewania” i może naruszać porozumienia Światowej Organizacji Handlu i umów dwustronnych. Natomiast Tajlandia zapowiedziała, że chce negocjować z władzami USA obniżenie oclenia jej eksportu w wysokości 36 proc.
Przedstawiciele Izraela, którzy znieśli wszystkie cła na amerykański import przed ogłoszeniem, mieli być „całkowicie zszokowani” z powodu 17-procentowego cła, jak podały lokalne media, na które powołuje się BBC „Byliśmy pewni, że decyzja o całkowitym anulowaniu ceł na import z USA zapobiegnie temu ruchowi” – miał powiedzieć anonimowy izraelski urzędnik.
W środę prezydent USA oglosił nałożenie ceł importowych na większość państw świata. Stawka bazowa wynosi 10 proc., ale wiele czołowych gospodarek zostało oslonych wyżej. Dla UE cło importowe będzie wynosić 20 proc.
































