Bojownicy należący do Armii Wyzwolenia Beludżystanu (BLA), separatystycznej grupy dążącej do odłączenia regionu od Pakistanu, wzięli odpowiedzialność za wtorkowy atak na pociąg Jaffar Express.
Pociąg jechał z Kwety, stolicy prowincji Beludżystan, do Peszawaru, stolicy północno-zachodniej prowincji Chajber Pasztunchwa, kiedy został zaatakowany. Wiózł ponad 400 pasażerów, gdy podczas przejazdu przez tunele w pobliżu miasta Sibi, około 160 km od Kwety wkroczyli do niego terroryści.
Według środowych informacji sił bezpieczeństwa udało się znautralizować atak. W toku ich akcji zabito wszystkich 33 napastników. Uwolniono również 346 zakładników. Pisząc o sprawie Al Jazeera nie wyjaśnia, co stało się z całą grupą wyznaczającą różnicę między tą liczą w podawaną wcześniej liczbą pasażerów zaatakowanego pociągu. Podaje dane na temat 27 zabitych zakładnikach i jednym funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa, który zginął w akcji.
Celem BLA było wyrażone w oświadczeniu żądanie zwolnienia z więzienia skazanych członków organizacji separatystycznej. Władze nie spełniły tego warunku.
Beludżystan zmaga się z brakiem bezpieczeństwa od dziesięcioleci. W regionie działa kilka antyrządowych ugrupowań zbrojnych, w tym BLA. Od 2006 r. organizacja ta została uznana za terrorystyczną zarówno przez Pakistan, jak i USA.
Separatyści z Beludżystanu wielokrotnie atakowali Jaffar Express w ciągu ostatnich kilku lat. Jest on powszechnie używany przez personel bezpieczeństwa podróżujący z prowincji Pendżab i Chajber Pasztunchwa. Ostatni poważny atak na pociąg miał miejsce w listopadzie zeszłego roku , kiedy zamachowiec-samobójca zdetonował ładunek wybuchowy na stacji kolejowej w Ketce, gdy pociąg przygotowywał się do odjazdu.
Czytaj także: Samobójczy atak terrorystyczny w Pakistanie
aljazeera.com/kresy.pl































