Co najmniej ośmiu pakistańskich żołnierzy zginęło po tym, jak zamachowcy-samobójcy zaatakowali bazę wojskową na pograniczu tak zwanych terytoriów plemiennych.
Dżihadyści zaatakowali placówkę wojskową w Bannu, na granicy z obszarem plemiennym Północnego Waziristanu. We wtorkowym oświadczeniu pakistańskie wojsko stwierdziło, że żołnierze zabili wszystkich 10 napastników biorących udział w ataku. „Ta szybka i skuteczna reakcja zapobiegła poważnej katastrofie, ratując życie niewinnych ludzi” – oświadczenie armii zacytowała informująca we wtorek o incydencie zbrojnym Al Jazeera.
Do ataku przyznała się grupa zbrojna Hafiz Gul Bahadur zaliczająca się do ruchu pakistańskich talibów, znanych pod akronimem TTP, którzy, według pakistańskich władz, działają z sąsiedniego Afganistanu, aby „organizować akty terroryzmu w Pakistanie”.
Baza w Bannu, używana jeszcze przez Brytyjczyków w czasach kolonialnych. W przeszłości była wykorzystywana jako baza wypadowa dla operacji przeciw dżihadystom i jest otoczona domami cywilnymi, które zostały wstrzęśnięte poniedziałkowym wybuchem, podała agencja informacyjna Reuters, cytując dwóch anonimowych lokalnych urzędników.
AFP podała, również powołując się na anonimowe miejscowe źródła, że bojownicy w kamizelkach z przytroczonymi materiałami wybuchowymi „przedostali się do dzielnicy mieszkalnej”. Walczyli bronią strzelecką i granatnikami przez 26 godzin. W wyniku ich ataku rannych zostało łącznie 141 osób.
We wtorek rano domniemani bojownicy TTP przeprowadzili kolejny atak w Dera Ismail Khan, dzielnicy niedaleko Bannu, w którym zginęło dwóch funkcjonariuszy i trzech napastników.
Władze w Islamabadzie twierdzą, że konsekwentnie poruszają kwestię ataków transgranicznych w rozmowach z rządem talibów Kabulu, ten jadnak twierdzi, iż nie zezwala na wykorzystywanie afgańskiej ziemi do ataków na Pakistan. Sprawa doprowadziła do eskalacji napięć między sąsiednimi krajami, co przejawiło się już starciami między ich siłami granicznymi, przypomniała Al Jazeera.
Atak nastąpił kilka tygodni po ogłoszeniu przez premiera Pakistanu Shehbaza Sharifa nowej, szeroko zakrojonej kampanii mającej na celu wykorzenienie grup zbrojnych z terytoriów plemiennych.
Czytaj także: Separatyści zaatakowali strategiczny port Pakistanu ważny dla Chin
aljazeera.com/kresy.pl
































