Rzecznik Komisji Europejskiej poinformował, że pakt migracyjny, który zacznie obowiązywać w połowie 2026 r., będzie wiążący dla wszystkich państw EU, a rządy, które będą go kwestionować, poniosą konsekwencje prawne.
„Pakt migracyjny wejdzie w życie w połowie 2026 r. i będzie wiążący dla wszystkich państw Unii Europejskiej” — przypomina Markus Lammert, rzecznik Komisji Europejskiej. Podkreślał także, że Komisja podejmie „odpowiednie działania” wobec tych państw, które go nie wdrożą.
Rzecznik Markus Lammert dodał, że pakt migracyjny „zapewnia niezbędną elastyczność” i ma uwzględniać sytuację każdego państwa członkowskiego.
Na tej liście jest także Polska, mimo zapewnień premiera Donalda Tuska podczas niedawnej konferencji prasowej z Ursulą von der Leyen, że nasz kraj nie przyjmie żadnych cudzoziemców z powodu unijnego paktu migracyjnego. Premier podawał, że Polska przyjęła 2 mln uchodźców z Ukrainy, najwięcej z całej Unii Europejskiej, dlatego powinna być zwolniona z nowych przepisów.
Podobne informował szef MSW Tomasz Siemoniak, który stwierdził, że wdrożenie Paktu „nie jest możliwe” ze względu na względy bezpieczeństwa.
Bruksela podaje, że Polska jest jednym z państw, które wciąż nie złożyły swojego planu wdrożenia przepisów.
Przepisy paktu migracyjnego zakładają tzw. mechanizm obowiązkowej solidarności, który zakłada rozlokowanie co roku co najmniej 30 tys. migrantów. Państwa, które nie będą chciały przyjąć nielegalnych imigrantów, będą musiały zapłacić 20 tys. euro za każdy odrzucony wniosek. Dopuszcza się też inne środki „solidarnościowe” jak oddelegowanie personelu.
Większość Polaków obawia się wzrostu liczby imigrantów z powodu przyjęcia unijnego paktu migracyjnego – pokazują wyniki sondażu SW Research dla „Rzeczpospolitej”. 58,6 proc. respondentów odpowiedziało twierdząco na pytanie „czy Pani/Pana zdaniem Polsce grozi zwiększony napływ imigrantów w związku z przyjęciem przez Unię Europejską paktu migracyjnego”.
Kresy.pl/euronews.com






























