Ukraiński portal opublikował przecieki z domniemanego planu pokojowego Donalda Trumpa dla Ukrainy. Zakłada on wstąpienia tego państwa do UE, ale zamknięcie przed nim drzwi do NATO
W ostatnich dniach w kręgach politycznych i dyplomatycznych na Ukrainie toczyła się ożywiona dyskusja na temat planu zakończenia wojny w ciągu stu dni, który rzekomo został już opracowany przez administrację Donalda Trumpa. Twierdzi się, że Amerykanie przekazali go wybranym europejskim dyplomatom i dopiero od nich plan przeciekł do Kijowa, podał w niedzielę ukraiński portal Strana.ua.
Czytaj także: Keith Kellogg chce zakończyć wojną na Ukrainie w ciągu 100 dni
Zatem według „harmonogramu” Trump ma zamiar przeprowadzić rozmowę telefoniczną z Władimirem Putinem pod koniec stycznia lub na początku lutego. Dopiero potem, na początku lutego chce porozmawiać w Wołodymyrem Zełenskim. Te pierwsze rozmowy mają dać nowemu prezydentowi USA zrozumienie, czy istnieją punkty styczne i grunt dla dalszych negocjacji. Warunkiem ich kontynuowania byłoby jednak anulowanie przez prezydenta Ukrainy dekretu z 2022 r. zabraniającego negocjacji z Putinem.
W okresie od lutego do pierwszej połowy marca 2025 r. planowane jest w takim przypadku trójstronne spotkanie Trumpa, Zełenskiego i Putina, ewentualnie dwa spotkania dwustronne prezydenta USA z przywódcami Rosji i Ukrainy. To właśnie na tych spotkaniach “powinny zostać zatwierdzone główne parametry planu pokojowego”. Następnie prace nad porozumieniem powinny być kontynuowane już na szczeblu specjalnych przedstawicieli.
Trump nie wyklucza dalszego zbrojenia Ukrainy już w czasie negocjacji. Jednak chce aby do Świąt Wielkiej Nocy, które w roku bieżącym wypadaja zarówno dla katolików jak i dla prawosławnych na dzień 20 kwietnia, zostało osignięte na Ukrainie kompletne zawieszenie broni.
Międzynarodowa konferencja pokojowa miałaby oprócz przedstawicieli skonfliktowanych stron, USA i ich sojuszników objąć także Chiny oraz wybrane państwa “Globalnego Południa”. Jej pracy miałaby towarzyszyć kompletna wymiana jeńców. Deklaracja pokojowa powinna zostać ogłoszona jeszcze przed 9 maja, który to dzień jest dla Rosji świętem zwycięstwa w drugiej wonie światowej.
Już po 9 maja Ukraina miałaby zakończyć mobilizację i znieść stan wojenny na swoim terytorium. W sierpniu powinny odbyć się wybory nowego prezydenta Ukrainy, a w październiku wybory parlamentarne i do terenowych samorządów.
Czytaj także: Zełenski o terminie wyborów samorządowych
Strana.ua określa główne “parametry” porozumienia pokojowego. Ukraina pozostanie państwem neutralnym, co Kijów potwierdzi w swoim prawodawstwie. Ze swojej strony NATO również zatwierdzi brak perspektyw dla tego państwa na wstąpienie do Sojuszu. Ukraina ma natomiast zostać przyjęta do Unii Europejskiej przed 2030 r. To UE miałaby wziąć na swoje barki odbudowę Ukrainy ze zniszczeń wojennych.
Ukraina nie zostanie zobowiązana do zmniejszenia liczebności swojej armii, jak tego oczekują Rosjanie. Stany Zjednoczone zobowiążą się do dalszego wspierania modernizacji ukraińskich sił zbrojnych.
Kijów zobowiąże się do nie podejmowania prób militarnych i politycznych odzyskania terytoriów zajętych już przez Rosję, ale nie będzie musiał prawno-formalnie uznawać suwerenności Moskwy nad nimi.
Część sankcji wobec Federacji Rosyjskiej zostanie zniesiona natychmiast po zawarciu porozumienia pokojowego. Część – na przestrzeni trzech lat, w zależności od wypełnienia przez Rosję parametrów porozumienia. Zniesione zostaną wszelkie ograniczenia na import rosyjskich surowców energetycznych do UE. Jednak przez pewien czas będzie on objęty specjalnym cłem nałożonym przez UE, dochód z którego ma zostać przeznaczony na odbudowę Ukrainy.
Partie opowiadające się za publicznym statusem języka rosyjskiego i pokojowym współistnieniem z Rosją powinny mieć możliwość udziału w wyborach na Ukrainie. Wszelkie działania przeciwko cerkwi podlegającej Patriarchatowi Moskiewskiemu i językowi rosyjskiemu muszą zostać powstrzymane na szczeblu państwowym.
Projekt Trumpa nie przesądza na razie kwestii kontyngentu pokojowego sił sojuszników USA na Ukrainie. Strana.ua nazywa ten punkt w swojej relacji “szczególnie problematycznym” i na razie władze USA sugerują pozostawienie go do dalszych negocjacji.
strana.ua/kresy.pl































