Po przybyciu ukraińskich uchodźców do Warszawy liczba przestępstw na Pradze-Północ znacznie wzrosła. Przestępstwa popełniają Ukraińcy, Gruzini, Białorusini i obywatele innych wschodnich krajów. Problemem staje się cudzoziemska przestępczość zorganizowana.
Sytuacja na warszawskiej Pradze-Północ wyraźnie pogorszyła się po 2022 roku, kiedy to do Warszawy przyjechały tysiące uchodźców z Ukrainy – alarmował w ubiegłym tygodniu serwis Raport Warszawski.
“Za osobami, które potrzebowały pomocy, które bezwzględnie należało do Polski przyjmować i które dziś przecież tutaj pracują, mają tutaj rodziny, był też napływ osób, które absolutnie nie powinny do naszego kraju być wpuszczane. To osoby związane ze światem przestępczym. Nie mam tutaj złudzeń, że takie struktury przestępcze też w wyniku wojny, w wyniku tego niespodziewanego napływu migrantów się pojawiły. I też przejęły część tych, albo zintensyfikowały część tych nielegalnych działań na Pradze-Północ” – podkreśla Krzysztof Michalski, praski radny z Porozumienia dla Pragi.
Raport Warszawski zwraca uwagę na policyjne statystyki. Wynika z nich, że w 2018 roku na Pradze-Północ zanotowano 3097 przestępstw. W 2022 roku było 3005 takich incydentów. Rekordowy okazał się jednak 2023 rok, kiedy to na Pradze policja odnotowała ich aż 4013. W 2024 roku do 27 listopada było ich już 3073.
“W 2018 roku policja zanotowała 101 incydentów, za które byli odpowiedzialni Ukraińcy, 37 przestępstw Gruzinów, 19 Rosjan i 13 Białorusinów. Udział pozostałych nacji był marginalny. W 2023 roku Ukraińcy popełnili na Pradze 314 przestępstw, Gruzini 155, Białorusini 51, a Rosjanie 23. Do tego doszło 14 przestępstw Mołdawian, 5 obywateli Azerbejdżanu, 8 Uzbekistanu i 12 Armenii” – wskazuje serwis.
W 2024 roku do listopada naliczono 259 przestępstw Ukraińców, 124 Gruzinów, 26 Białorusinów, 21 Rosjan, 10 Mołdawian, 7 Azerów, 4 Uzbeków i 3 Ormian.
“Myślę, że ukraiński jest drugim językiem, który słychać na ulicach po polskim. Z moich obserwacji wynika, że na ulicach 3 na 10 osób pochodzi z tamtych kręgów narodowościowych. Gruzinów też widzę sporo na Pradze, sporo gruzińskiej gastronomii tu powstało i powstają kolejne tego typu miejsca. Dużo Gruzinów kręci się też po okolicy Brzeskiej i Ząbkowskiej. Więc te statystyki, ten wzrost mnie nie dziwi” – wskazuje radny Michalski.
Raport Warszawski podkreśla, że po 24 lutego 2022 roku do Polski przedostało się zza wschodniej granicy wielu przestępców, którzy zasilili szeregi gangów działających na Pradze. Zaczęli też rozwijać własne organizacje i prowadzić swoje nielegalne interesy.
“To jest na pewno handel przemycanymi papierosami, będący od lat domeną mafii azerbejdżańskiej. W takich miejscach jak Wileńska, Inżynierska czy Brzeska widać, kto tam operuje. To nie tylko polscy dilerzy, słychać też języki wschodnie. Widać, że to są osoby z takich krajów, jak właśnie Gruzja” – mówi Michalski.
Radny zwraca też uwagę na wciąganie do nielegalnego procederu dzieci m.in. uchodźców z Ukrainy.
“Wiem z relacji osób, mieszkających i pracujących na Pradze, że na przykład, jeśli chodzi o podwórko na Wileńskiej 11, gdzie do momentu zapalenia się tej kamienicy, to był jeden z takich punktów handlu narkotykami, że tam się gromadziły osoby ze wschodu. To były częściowo osoby w kryzysie bezdomności, które tę kamienicę zamieszkiwały. Jako czujki pracowały dla dilerów tam też osoby młodociane, dzieciaki. Dzieciaki właśnie z Ukrainy czy z innych krajów wschodnich kręcąc się na podwórku, ostrzegały dilerów, że ktoś się przygląda, że jest kontrola policji itd.” – wskazuje radny.
Czytaj: Brutalny napad na podkarpackiego biznesmena – „Mówili po ukraińsku”
Zobacz także: Mężczyźni, którzy napadli na kantor z młotami zatrzymani przez policję. Nie są polskimi obywatelam
raportwarszawski.pl / Kresy.pl




























