Elektrownia Bełchatów, która zapewnia 20 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną w Polsce, zostanie zamknięta do 2035 r. Transformacja energetyczna może zagrozić aż 18 tys. miejsc pracy – przekazał prezes koncernu Jacek Kaczorowski.

Jacek Kaczorowski, prezes koncernu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, w rozmowie z portalem wnp.pl powiedział, że w 2030 r. rozpocznie się proces wygaszania bloków energetycznych elektrowni, który potrwa ok. 5 lat.

Ponadto, zgodnie z dokumentem „Terytorialnego Planu Sprawiedliwej Transformacji” Komisji Europejskiej, elektrownia musi zmniejszyć produkcji energii elektrycznej o blisko połowę do 2026 r., w stosunku do poziomu z 2020 r. Do 2030 r. ma zmniejszyć swoją emisję CO2 o 80 proc. Produkcja prądu spadnie z 27,4 TWh w 2020 r. do 6,9 TWh w 2030 r. Wydobycie węgla zmniejszy się z 34,8 mln ton do 8,4 mln ton. Jacek Kaczorowski zaznacza jednocześnie, że tempo tego procesu będzie uzależnione od zapotrzebowania na energię oraz rozwoju odnawialnych źródeł energii.

Czytaj: Komisja Europejska chce wstrzymać finansowanie dla polskiej elektrowni jądrowej

Kaczorowski powiedział, że transformacja wiąże się dla PGE GiEK zlikwidowaniem 18 tys. miejsc pacy, z których 15 tys. znajduje się w kompleksach energetycznych w Bełchatowie i Turowie. Prezes dodał, że trwają już pracę nad programem dobrowolnych odejść dla pracowników.

„Program dobrowolnych odejść będzie dotyczył wszystkich naszych zakładów we wszystkich lokalizacjach. Musi się oczywiście wpisać w stan prawny, w którym funkcjonujemy i musi być na tyle atrakcyjny, żeby pracownicy chcieli z niego skorzystać” –  powiedział w rozmowie z wnp.pl.

Elektrownia Bełchatów powstała w 1975 roku i jest największa w Europie elektrownia węglową wytwarzająca energię elektryczną z węgla brunatnego. Obecnie dostarcza 20 proc. krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną.

Kresy.pl/wnp.pl

Tagi: , , ,
forma płatności