Zamieszki i ofiary śmiertelne w Kazachstanie

W starciach w mieście Żanaozen w zachodnim Kazachstanie zginęło co najmniej 10 osób, są też ranni. Trwa tam protest pracowników sektora naftowego, którzy starli się z policją.

Do starć doszło gdy funkcjonariusze próbowali usunąć protestujących z głównego placu miasta, okupowanego przez nich od pół roku. Protestujący domagają się wyższych dodatków za pracę w trudnych warunków. Ich protest na placu został uznany za nielegalny. Według świadków, podczas zamieszek podpalony został także hotel i siedziba państwowego koncernu naftowego. Zniszczono też scenę przygotowaną na uroczyste obchody 20-lecia uzyskania niepodległości przez Kazachstan. Wśród rannych są też policjanci.
W tym roku w Obwodzie Mangystauskim, gdzie leży Żanaozen, wielokrotnie dochodziło do protestów pracowników sektora naftowego. W tym regionie koncerny naftowe zapowiedziały masowe zwolnienia.

IAR/Kresy.pl
forma płatności