Po trzech latach Gerhard Schroeder definitywnie kończy pracę w koncernie naftowym TNK-BP. Według rosyjskich mediów zamierza on wystąpić z rady nadzorczej przedsiębiorstwa. Możliwym powodem decyzji Schroedera jest konflikt akcjonariuszy.
Gwałtowny spór wokół kontroli rosyjsko-brytyjskiego koncernu naftowego TNK-BP pojawił się ok. 4 lata temu. Od 2009 r. były kanclerz Gerhard Schroeder – jako jeden z trzech niezależnych członków rady nadzorczej koncernu – miał spowodować, żeby gremium udzielono możliwość podejmowania decyzji. Według zbieżnych informacji rosyjskich mediów, Schroeder zamierza obecnie zrezygnować z zasiadania w radzie nadzorczej na skutek konfliktu akcjonariuszy.
Według agencji informacyjnej Reuters, biuro Schroedera potwierdziło tę decyzję. Do rady nadzorczej polityk SPD powołany został w styczniu 2009 r. Tam – wraz z dwoma innymi niezależnymi dyrektorami – miał nie dopuszczać do sytuacji patowych pomiędzy równie ważnymi partnerami wspólnego przedsiębiorstwa – brytyjskim Multi BP a rosyjskim konsorcjum AAR, stworzonym przez oligarchów. Ponoć radę nadzorczą opuścił manager James Leng, który – tak jak były rosyjski polityk Aleksander Szochin – również był niezależnym członkiem gremium.
„Schroeder i Leng o swojej decyzji poinformowali w ubiegły piątek podczas posiedzenia rady nadzorczej”, poinformowała państwowa agencja RIA Nowosti. Agencja Interfax, powołując się na „różne źródła”, podała, że najprawdopodobniej powodem jest spór akcjonariuszy, w którym dwóch niezależnych przedstawicieli nie chce stanąć po żadnej stronie.
Kilka miesięcy temu AAR nie dopuścił do podpisania miliardowej umowy pomiędzy BP a rosyjskim koncernem naftowym Rosnieft. Z tego powodu jeden z akcjonariuszy TNK-BP uczynił BP odpowiedzialnym za straty rzędu niemal dwóch miliardów euro.
Schroeder w dalszym ciągu kieruje komitetem akcjonariuszy w zdominowanym przez Rosję konsorcjum Gazociągu Północnego Nord Stream z siedzibą w Szwajcarii. W listopadzie – wraz z kanclerz Angelą Merkel i prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem – świętował on powstanie pierwszego bezpośredniego gazociągu, którym do Niemiec popłynie rosyjski gaz ziemny.
Justyna Bonarek/spiegel.de/Kresy.pl






























