Zdaniem Iwana Peczyńskiego, dyrektora fundacji “Lubczański Zamek”, rok 2009 był dla restaurowanego od siedmiu lat zamku w Lubczu bardzo udany.
Zakończyła się bowiem rewaloryzacja jednej z jego narożnych wież. Wcześniej udało się odbudować część południowo-zachodniego muru obronnego o długości 40 m, szerokości 1,45 m i wysokości 1,7 m. W przyszłości będzie on jeszcze podniesiony o 2 m. Ponadto należy odbudować od podstaw kolejny odcinek muru o długości 27 m.
Odrodzeniem lubczańskiej fortecy zajmują się studenci architektury Białoruskiego Narodowego Technicznego Uniwersytetu i Białoruska Związek Studentów Architektury. Stanowi ona dla nich coś w rodzaju poligonu doświadczalnego, na którym wykorzystują najnowsze metody restauracji zabytków.
We wskrzeszeniu zamku pomaga również 600 wolontariuszy i cały szereg instytucji, a także pracownia sztuki “Szkoła profesora Aładowa”. Dzięki ich wysiłkom ziemi nowogródzkiej przybędzie kolejna atrakcja turystyczna. Jej pejzaż kulturowy odzyska też dawną perełkę, stojąca nad brzegiem Niemna, należącą do dziedzictwa Wielkiego Księstwa Litewskiego i Rzeczypospolitej, związanej z rodami Kiszków i Radziwiłłów.
(mak)/(“BiełaPAN”)/Kresy.pl



























