10 tysięcy pod Radą Najwyższą Ukrainy

Pod ukraińską Radą Najwyższą demonstrowali przeciwnicy rządu Mykoły Azarowa. 10 tysięcy manifestantów protestowało przede wszystkim przeciwko podwyżkom cen gazu dla ludności oraz podwyższeniu wieku emerytalnego.

Była premier Julia Tymoszenko powiedziała, że opozycja będzie walczyć w parlamencie o to, aby Ukraińcy nie byli zmuszani do płacenia wyższych opłat komunalnych. Jej ugrupowanie złożyło w Radzie Najwyższej projekty dwóch ustaw nakładające moratorium na podwyżki opłat za gaz i czynszów oraz podwyższenie wieku emerytalnego.

Demonstrantom i opozycji nie podoba się też prorosyjska polityka nowych władz. Wielu protestujących skarżyło się, że władze lokalne utrudniały im dotarcie na kijowską manifestację. Na przykład firmy przewozowe z Łucka odmówiły wypożyczenia autobusów, dlatego manifestanci dojechali rejsowymi autobusami, które też były zatrzymywane przez milicję. „Do autobusów szliśmy jakimiś zaułkami. Zatrzymywali nas potem na wyjeździe z Łucka i gdzieś pod Równem” – powiedział Polskiemu Radiu zwolennik nacjonalistycznej Swobody z Łucka.

Pod Radą Najwyższą odbyła się także kilkusetosobowa demonstracja zwolenników rządzącej Partii Regionów. Większość to emeryci i studenci, którym zapłacono za udział w manifestacji. „Oczywiście, że nie podobają mi się podwyżki, ale powiedzieli, żeby tu stać pod czerwonymi flagami i stoimy” – powiedział Polskiemu Radiu anonimowy protestujący. Dał także do zrozumienia, że organizatorzy zapłacą i jemu, i jego znajomym po manifestacji.

Rząd Mykoły Azarowa zdecydował się na podwyższenie cen gazu i stopniowe podwyższanie wieku emerytalnego pod wpływem Międzynardowego Funduszu Walutowego.

IAR/Kresy.pl

forma płatności