Fenomenem FOPnU jest jej rozpiętość geograficzna. Potwierdzeniem tego była obecność na V Sejmiku organizacji 280 prezesów organizacji polonijnych od Symferopola po Donieck. Organizacji suwerennych i działających niezależnie, jak podkreślała wybrana na kolejną kadencję, prezes Emilia Chmielowa.

11 grudnia w Równem, ustępujący IV Zarząd Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie dokonał podsumowania swojej pięcioletniej działalności i wybrał nowe władze Federacji. Wśród zaproszonych gości można było wypatrzyć Olgę Iwaniak – prezes Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”, Łukasza Abgarowicza – senatora RP, Krzysztofa Stanowskiego – podsekretarza stanu w polskim MSZ, Michała Dworczyka – członka zarządu Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, Grzegorza Opalińskiego – Konsula Generalnego RP we Lwowie oraz Tomasza Janika – Konsula Generalnego RP w Łucku.



Wśród dokonań, zupełnie zresztą niezgorszych, można wymienić:: zorganizowanie akcji pomocy powodzianom, serię festiwali, począwszy od takich jak Festiwal Kultury Polskiej, Spotkania Polskich Rodzin Muzykujących, skończywszy na takim jak Festiwal Kultury Polskiej w Mrągowie, organizowany we współpracy z TVP. Koncerty w ramach Roku Chopinowskiego. Konferencje i spotkania naukowe, wśród których ogromnie ważne miejsce zajmuje program studencki polsko – żydowsko – ukraiński „Arka”. Działalność wydawnicza, na którą składa się dwumiesięcznik „Nasze drogi” czy też książka Marka Gierczaka „Historia wsi Strzałkowice”. Do tego całe mnóstwo przedsięwzięć na szczeblu lokalnym. Ten cały szereg wydarzeń mógł mieć miejsce tylko i wyłącznie dzięki filozofii prowadzenia działalności tak ogromnej organizacji, która opiera się przede wszystkim na koordynowaniu i wspieraniu inicjatyw, a nie scentralizowanym rządzeniu.

Oczywiście różowo nie jest. A media nie były by mediami gdyby nie skupiły się na tym, co się nie udało wciągu tych pięciu lat. Zresztą, podczas debaty nie uciekano od problemów. Problemów szczególnie nękających szkolnictwo.

– Życie polskiej mniejszości narodowej na Ukrainie może być kontynuowane jedynie przez oświatę – podkreślał prezes Centrum Metodycznego Nauczania Języka Polskiego w Drohobyczu, Adam Chłopek – Wielu z nas, szczególnie za Zbruczem, nie włada językiem polskim. To świadczy o tym, że udzielamy za mało uwagi rozwojowi oświaty polskiej na Ukrainie. Narzeka się, że wciąż brakuje podręczników. To nie jest najważniejszy problem. Problem polega na tym, że nie ma dla kogo ich drukować. Dopóki nie zaczniemy do swoich dzieci i wnuków mówić po polsku, nie będzie zapotrzebowania na nowe podręczniki.

Racja, ale chyba nie warto też wzgardzić obiecanymi przez senatora RP Łukasza Abgarowicza dodatkowymi pieniędzmi na rozwój nauki języka polskiego. Podczas swojego przemówienia, senator wspomniał o jeszcze jednej istotnej sprawie – położeniu większego nacisku na pracę z młodzieżą. Zresztą, nie wiem czy nie był to temat numer jeden obrad Sejmiku.

Praca z młodzieżą to nie tylko konkursy recytatorskie, teatry, warsztaty i polonijne zloty. Owszem, to bardzo ważne, ale najważniejsza jest codzienna praca u podstaw. Ważne by młodzi ludzie znajdowali stałe miejsce w strukturach polonijnych. By naprawdę byli dumni z tego, że są Polakami. Dlatego bardzo istotną była deklaracja Emilii Chmielowej o przekazywaniu coraz większej ilości zadań i funkcji młodzieży, podczas pracy w organizacjach polskich na Ukrainie.

Budowa Domu Polskiego we Lwowie, powołanie Rady Prezesów, zrealizowanie Zjazdu Młodzieży Polskiej z Ukrainy – jest jeszcze całe mnóstwo problemów, z którymi należy się uporać. W tym wypadku prezes Chmielowa miała świętą rację:

– Nie wystarczy mówić o problemach, trzeba szukać rozwiązań.

Myślę, że ożywione dyskusje i spotkania świadczą, że owe rozwiązania są aktywnie poszukiwane, a i daj Boże, wchodzą w stadium realizacji.

Tekst i zdjęcie: Joanna Demcio

Rezultaty wyborów V Zarządu FOPnU:

Prezes:

Emilia Chmielowa

Członkowie Zarządu:

Maria Siwko, Kijów

Teresa Dutkiewicz, Lwów

Adam Chłopek, Drohobycz

Eugeniusz Deneka, Kijów

Władysław Strutyński, Czerniowce

Teresa Teterycz, Mościska

Marek Gierczak, Strzałkowice

Renata Tereszczenko, Symferopol

Władysław Bagiński, Równe

Czesław Lewandowski, Kijów

Stanisław Durys, Lwów

Alisa Paczewska, Winnica

Józefa Czernijenko, Charków

Andżelika Wiśniewska, Połonne (Chmielnicka obł.)

Olga Draczkowska, Gródek Podolski

Komisja Rewizyjna:

Eleonora Popowicz, Borysław

Włodzimierz Kuczyński, Sumy

Konstanty Kosakowski, Kijów

Ludmiła Wolska, Nowograd Wołyński

Erka Szewczuk, Dubno

Komisja orzekająca:

Czesława Maliszewska, Humań

Michał Gryziuk, Bukowina

Wojciech Gabrielski, Różyn

Wiktoria Szewczenko, Dowbysz

Walentyna Sytnicka, Dowbysz

Źródło: Kurier Galicyjski nr 23-24 (123-124) z 17 grudnia 2010 – 13 stycznia 2011

Wybory w Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie
Oceń ten artykuł

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz