Ukraina nie może zostać przyjęta do UE, dopóki Warszawa i Kijów nie rozwiążą kwestii Rzezi Wołyńskiej – oświadczył wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz był we wtorek gościem na antenie telewizji Polsat. Polityk zapewnił, że Polska wspiera Ukrainę, ale na relacje między państwami negatywnie pływają sprawy historyczne, które od wielu lat nie doczekały się rozwiązania.

Jak podkreślił, Warszawa wspiera Kijów “na tyle, na ile to możliwe”, choć w stosunkach między obydwoma krajami “nie wszystko jest idealne ze względu na nierozwiązane kwestie historyczne”.

“Ukraina nie może zostać przyjęta do UE, dopóki Warszawa i Kijów nie rozwiążą kwestii Rzezi Wołyńskiej” – oświadczył Władysław Kosiniak-Kamysz.

Nie sprecyzował, na czym dokładnie miałoby polegać wspomniane “rozwiązanie” tej kwestii.

Czytaj: Od blisko roku nie ma ekshumacji ofiar UPA w Puźnikach. Strona ukraińska opóźnia sprawę

Zobacz: Senat. Kidawa-Błońska spotkała się z jawnie probanderowskimi ukraińskimi politykami

Sprawcami Zbrodni Wołyńskiej były Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów – frakcja Stepana Bandery (OUN – B) oraz podporządkowana jej Ukraińska Powstańcza Armia (UPA). Współdziałała z nimi także część ludności ukraińskiej, która uczestniczyła zarówno w mordach na swoich polskich sąsiadach, jak i w rabowaniu ich dobytku. OUN-UPA nazywała swoje działania „antypolską akcją”. Ukrywając za tym określeniem zamiar jakim było wymordowanie i wypędzenie Polaków.

Pierwszy masowy mord na Wołyniu miał miejsce 9 lutego 1943 roku. Doszło do niego we wsi Parośla I w powiecie sarneńskim. UPA, podając się początkowo za sowieckich partyzantów, zamordowała 173 Polaków.

Nasilenie zbrodni miało związek m.in. z porzuceniem w marcu i kwietniu 1943 roku przez policjantów ukraińskich służby na rzecz Niemiec. Wstąpili oni następnie w szeregi UPA. Wielu z nich brało wcześniej udział w mordowaniu Żydów. Do jednej z największych zbrodni UPA sprzed lipca 1943 roku doszło w nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 r. Spalono wtedy osadę Janowa Dolina. Około 600 Polaków zostało zamordowanych.

W lipcu 1943 roku nastąpiło nasilenie zbrodni. Zamordowano wtedy około 10 – 11 tysięcy Polaków. UPA dokonała w dniach 11 i 12 lipca skoordynowanego ataku na Polaków w 150 miejscowościach w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim oraz łuckim. Mordercy specjalnie wybrali niedzielę, kiedy Polacy udawali się do kościołów na Msze Święte. Ukraińscy nacjonaliści wkraczali do kościołów, mordując ludność cywilną i duchownych. Doszło do tego m.in. w Kisielinie, a także w Porycku. Na Wołyniu spalono lub zburzono około 50 kościołów katolickich. Zbrodnie trwały również w kolejnych dniach i później. W wyniku ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zginęło co najmniej 100 tys. Polaków.

Przeczytaj: Minister kultury nie chce finansować budowy Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej

Zobacz także: Kaczyński: Ukraina z Banderą do Europy nie wejdzie

gazetaprawna.pl / dorzeczy.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności