Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu z ramienia Kukiz’15 przedstawił na portalu społecznościowym kulisy dotychczasowego procedowania sprawy umowy CETA, a także TTIP, w Sejmie.

– Myślę, że ukazują dobrze charakter obecnego systemu. Zobaczcie, jak jedna po drugiej spadają partyjne maski...- pisze Tyszka.

PRZECZYTAJ: Cień CETA nad Polską

Poniżej zamieszczamy wpis, zamieszczony przez wicemarszałka na Facebooku:

– 12 lipca składamy projekt uchwały w sprawie TTIP i CETA (druk 727). Celem projektu jest wezwanie rządu do zajęcia stanowiska, że jeśli umowy te miałyby wejść w życie to zgodnie z art. 90 Konstytucji powinny zostać zaakceptowane przez Sejm i Senat większością 2/3 lub w referendum. Chodzi też o powstrzymanie tzw. tymczasowego stosowania tych umów. (Równolegle projekt uchwały dot. tylko CETA składa PSL – druk 728).

– Na ostatnim przedwakacyjnym posiedzeniu Sejmu (19-22 lipca) zaczyna się wyścig z czasem. Zależy nam, żeby uchwała przeszła przed wakacjami. Tłumaczę na Prezydium Sejmu i Konwencie, że to sprawa niecierpiąca zwłoki, bo decyzje mogą zapaść już w trakcie wakacji. Wydaje się, że PiS nie jest przeciwne procedowaniu uchwał. Marszałek zgadza się nawet na mój wniosek, żeby ze względu na wagę sprawy debata nad projektami odbyła się na posiedzeniu Sejmu a nie w komisji.
– Do pierwszego czytania uchwały naszej i PSL marszałek dopuszcza jednak dopiero w czwartek 21 lipca i to późno w nocy. To oznacza, że na drugie czytanie nie będzie czasu. Co więcej, wniosek o odrzucenie naszej uchwały już w pierwszym czytaniu składa Platforma Obywatelska. Spada pierwsza maska – niewielkie zaskoczenie.

– W piątek 22 lipca rano głosujemy kwestię odrzucenia uchwały. Za odrzuceniem uchwały głosuje zdyscyplinowanie nie tylko PO, ale również jej Nowoczesna młodsza siostra. Spada druga maska.
Wiemy już kto broni interesów polskiego rolnictwa i sektora MŚP, a kto tylko zagranicznego kapitału. Ale dzień i tak dominuje kwestia ustawy o Trybunale.

PRZECZYTAJ: Kukiz’15 i PSL chcą zablokować umowy TTIP i CETA. PO i Nowoczesna zdecydowanie oponują

– Jednak dzięki głosom PiS uchwały o CETA trafiają do komisji. Posłowie rozjeżdżają się na wakacje.

– Sprawa wraca po przerwie we wrześniu. Teraz jesteśmy już uzależnieni od Komisji ds. Unii Europejskiej, do której projekty trafiły. Na pierwszym jednodniowym posiedzeniu 5 września nic się nie dzieje. Następnie „dobra zmiana” jedzie się lansować do Krynicy.

– 9 września PiS nagle składa swój projekt uchwały ws CETA (druk 831). Projekt niby podkreśla, że umowa powinna być zaakceptowana przez Sejm, ale (uwaga!) dopuszcza częściowe tymczasowe stosowanie umowy! Teraz już mniej więcej wiemy co się święci, ale nie odpuszczamy. Projekt PiS nie jest jak poprzednie dyskutowany na posiedzeniu Sejmu tylko trafia bezpośrednio do komisji.

– W następnych dniach dostajemy sygnały, że w partii rządzącej trwa ponoć przepychanka między zwolennikami i przeciwnikami CETA. Nie wiemy na ile to u nich kwestia przekonań a na ile po prostu oręż w wewnętrznych wojenkach.

– W trakcie posiedzenia 13-14 września na Prezydium Sejmu ustalamy, że debata o uchwałach w sprawie CETA odbędzie się na kolejnym posiedzeniu, jako punkt poprzedzający ustawy dotyczące aborcji w czwartek 22 września.

– Na początku posiedzenia 21-23 września wnioskuję o wydłużenie debaty o CETA (z 5 min dla każdego klubu na 10 min) ze względu na wagę sprawy i informacje, że minister Morawiecki jedzie do Bratysławyna nieformalne spotkanie unijnych ministrów gospodarki, gdzie mają zapaść wstępne decyzje ws CETA. Całe Prezydium zgadza się na dłuższą debatę.

– W środę dowiaduję się, że komisja odrzuciła naszą uchwałę i poparła tę PiSu. Bez zaskoczenia, grunt, że ma się odbyć debata i obywatele będą mieli w końcu szansę usłyszeć czym jest CETA.

Przeczytaj: Marek Jakubiak dla Kresów.pl o postawie PiS ws. CETA: podejmują takie ryzykowne decyzje z jakiegoś powodu

– A jednak nie! W czwartek rano dostaję informację, że na 8.55 Marszałek zwołał Konwent Seniorów. A na Konwencie… oczywiście zdejmują z porządku obrad debatę o CETA! Dlaczego? Ponoć „nie ma stanowiska rządu”. Czyli nie ma niby tego stanowiska, które dzień później ma przedstawiać minister Morawiecki w Bratysławie 🙂 Obywatele mogą za to posłuchać niezwykle agresywnej debaty o aborcji.

Przeczytaj również: Robert Winnicki: TTIP to zagrożenie dla naszych interesów

– W piątek marszałek łaskawie zgadza się by debata o CETA otwierała następne posiedzenie sejmu – 4 października.

– Dzień później dowiadujemy się, że PiS zaakceptował tymczasowe stosowanie CETA. Podpisanie umowy zaplanowano na na październik. Spada trzecia maska, najważniejsza…

– I tak to wygląda od 27 lat –podsumowuje Tyszka. – Tematy strategiczne, te dotyczące polskich interesów, kieszeni Obywateli, są wyciszane albo zakrzykiwane przez partyjniaków i służących im klakierów. Nie ma żadnej „dobrej zmiany”, zmieniła się tylko ekipa oszukująca Obywateli.

Polityk Kukiz’15 przypomniał również, że jak wynika z ostatnich wypowiedzi medialnych części polityków PiS, niektórzy członkowie tej partii pod presją opinii publicznej próbują niuansować swoje stanowisko. – Obstawiam jednak, że ostatecznie będą za tymczasowym częściowym stosowaniem CETA bez zgody Sejmu. Okaże się we wtorek. Jeśli znowu nie zdejmą debaty…– napisał Tyszka.

facebook.com/ Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. czas_przebudzenia
    czas_przebudzenia :

    Wyznawcy zła tak „zmieniają” by się nic nie zmieniło. Spory odsetek pożytecznych głupców wierzy w dobre zmiany, ale od wieków tak jest, że pożyteczni głupcy są wykorzystywani przez wyznawców zła wyłącznie jako pożyteczni głupcy, a po ataku złych, nędznych i podstępnych, ci pożyteczni głupcy są pierwsi do ostrzału. Tak było po rewolucji francuskiej, tak było po rewolucji październikowej, tak było po zamachu stanu nazistów i tak jest po każdym sponsorowanym przewrocie władzy, gdy piekło przejmuje władzę a Dobro jest niszczone. Zwykli ludzie są w „nowoczesnych czasach” od końca XIX wieku uczeni od dziecka, by nie wierzyć w Dobro i Zło. I zwykli ludzie się gubią, bo nie potrafią powiązać tych złych i podstępnych z wyznawcami zła. Często zwykli ludzie dają się wciągnąć w rozgrywki bestii i ich los bywa przesądzony, bo oni już nie potrafią wyrwać się z piekła. Walka Chrystusa z bestią trwa od 2000 lat. To tylko „nowoczesnym” ogłupionym wmawia się, że piekło nie istnieje i jakiekolwiek kur..stwo popełnią na ziemi to nie nie ma znaczenia. A to ma znaczenie – dusze ludzie są tylko przez chwilę na tej ziemi i każde zło będzie policzone. Ci którzy wrabiają głupców w zło też poniosą karę, mimo że potomkom duchowym faryzeuszy wydaje się iż nie łamią żadnego przykazania wrabiając głupszych w oszustwo. Faryzeuszom też się wydawało, że skazując mądrzejszego od siebie na śmierć krzyżową wygrali – efektem było to, że przestali być dla Boga narodem wybranym. Wsparcie Boże poszło tylko dla tych, którzy przyjęli Chrześcijaństwo (to mówią dzieje zapisanie w kronikach historii – to nie jest moja opinia. Wystarczy tylko rozumieć historię, a nie czytać jej bezmyślnie na zasadzie wtłaczanej propagandy). I potomkowie duchowi faryzeuszy przez 2000 lat próbują zniszczyć Chrześcijaństwo, by Wsparcie Boże wróciło do narodu wybranego. Mali ludzie próbują zmienić historię i dzieje Boże, wykorzystując zdolność manipulowania ludźmi i tworzenia z ludzi pożytecznych głupców.