Siły zbrojne państw NATO nie dysponują obecnie wystarczającą odpornością do prowadzenia przedłużonego konfliktu z Rosją — ocenił w rozmowie z Bloombergiem wiceadmirał Royal Navy Mike Attlee. Jego zdaniem Sojusz musi przygotować się na znacznie bardziej złożone pole walki.

W rozmowie z agencją Bloomberg wiceadmirał brytyjskiej Royal Navy Mike Attlee ocenił, że obecny poziom odporności sił zbrojnych państw NATO nie pozwala na skuteczne prowadzenie długotrwałej wojny z Rosją. Jak podkreślił, mimo przewagi technologicznej i operacyjnej nad Moskwą, Zachód nie jest przygotowany na konflikt o charakterze wyniszczającym i rozciągniętym w czasie.

— „Czy mamy dziś odporność, którą chcielibyśmy posiadać? Myślę, że wypowiedzi z ostatnich dziesięciu miesięcy jasno pokazują, że nie” — stwierdził Attlee. Jednocześnie zaznaczył, że państwa sojusznicze są świadome tych ograniczeń i deklarują gotowość do inwestowania w zdolności, które mają zwiększyć odporność militarną. — „Kraje zdają sobie z tego sprawę i są gotowe inwestować w te obszary, aby stopniowo poprawiać naszą odporność” — dodał.

Zobacz też: Media: Na Białorusi przebywa 360 tys. rosyjskich żołnierzy. NATO reaguje na doniesienia

Zobacz też: Polscy żołnierze w misji NATO na Bałtyku i Oceanie Atlantyckim. Jest decyzja prezydenta

Wiceadmirał zwrócił uwagę, że współczesne pole walki jest znacznie bardziej skomplikowane niż w przeszłości. Obejmuje ono nie tylko klasyczne działania zbrojne, ale również zagrożenia cybernetyczne, presję na łańcuchy dostaw oraz próby ingerencji w technologie i własność intelektualną. — „To w istocie zupełnie inne pole walki” — podkreślił.

Zdaniem Attleego sytuację dodatkowo komplikuje rosnąca współpraca Rosji z innymi państwami, w tym z Chinami, Iranem i Koreą Północną. Jak zaznaczył, globalna współzależność sprawia, że najbardziej wrażliwe stają się obecnie technologie, logistyka oraz zaplecze przemysłowe, a te obszary są podatne na presję i działania hybrydowe.

— „Ten problem będzie coraz trudniejszy, bardziej uporczywy i nigdzie nie zniknie” — ocenił oficer Royal Navy. Jednocześnie zaznaczył, że inwestycje w zdolności obronne wymagają czasu oraz odpowiedniego ustalania priorytetów budżetowych. — „Jestem realistą — pieniądze są ograniczone, a wszystkie państwa sojusznicze mają wiele konkurujących ze sobą potrzeb w wydatkowaniu środków publicznych” — powiedział.

Attlee podkreślił, że nie jest możliwe finansowanie wszystkich potencjalnych projektów obronnych jednocześnie. — „Nie chodzi o to, by wydawać każdą złotówkę na każdą dostępną możliwość. Kluczowe są priorytety” — zaznaczył.

Mimo zastrzeżeń dotyczących obecnego poziomu przygotowania NATO do długotrwałego konfliktu, wiceadmirał wyraził przekonanie, że kierunek zmian jest właściwy. — „Czy uważam, że wszystko zmierza we właściwą stronę? Zdecydowanie tak, ponieważ tak właśnie jest” — podsumował.

Kresy.pl/Bloomberg 

Tagi: , , ,
forma płatności