W Wołogdzie, na północy Rosji w dwóch chrześcijańskich świątyniach działają kluby rozrywkowe. W dawnym kościele katolickim funkcjonuje dyskoteka ze striptizem a w prawosławnej kaplicy bar z karaoke.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział w niedzielę odnowienie składu rządu i odejście premier Julii Swyrydenko. Szefowa ukraińskiego rządu oświadczyła, że jest dumna ze swojej dotychczasowej pracy i pozostaje gotowa do realizacji kolejnych zadań państwowych.
Zełenski poinformował, że Ukraina zmienia strategię polityczną, a za najważniejsze kierunki współpracy zagranicznej mają odpowiadać konkretne osoby posiadające odpowiednie doświadczenie.
„Każdy priorytetowy obszar polityki zagranicznej zostanie przypisany konkretnej osobie z bogatym doświadczeniem, która będzie w stanie wdrożyć to, co uzgodnimy na szczeblu przywódców i czego oczekuje naród ukraiński. Do najważniejszych z tych obszarów należą Stany Zjednoczone i nasze umowy licencyjne na produkcję systemów Patriot” – przekazał ukraiński prezydent.
Dwa tankowce zostały trafione w czasie, gdy znajdowały się u wybrzeży Omanu. Stało się to w pierwszą noc po deklaracji prezydenta USA Donalda Trumpa, że Cieśnina Ormuz jest otwarta dla żeglugi.
O ataku poinformowało Ministerstwo Obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Trafione tankowce to Mombasa i Al Bahiyah. Zginął członek jednej z załóg - obywatel Indii. Jeszcze ośmiu marynarzy zostało rannych - sześciu obywateli Indii i dwóch Ukrainy, jak zrelacjonowała agencja informacyjna Anadolu.
Według przekazanych informacji na pokładach obu statków doszło do pożarów, choć emirackie ministerstwo twierdzi, że zostały one opanowane. Zadeklarowało ono również, że władze ZEA rezerwują sobie "prawo do odpowiedzi" na tę akcję zbrojną.
Straż Graniczna przekazała stronie ukraińskiej 29-letniego obywatela Ukrainy, który działał w zorganizowanej grupie przestępczej wyłudzającej pieniądze z kont bankowych. Grupa podszywała się pod firmę kurierską i rozsyłała fałszywe wiadomości z prośbą o dopłatę do przesyłki. (więcej…)
Wśród różnych kontraktów jakie władze Ukrainy podpisały z francuskimi dostawcami, jeden dotyczy licencji na produkowanie pocisków przez samych Ukraińców.
Ukraina zamówiła 16 myśliwców Rafale, pierwszą partię nowej generacji baterii obrony przeciwlotniczej SAMP/T oraz licencje na produkcję kilku systemów, w tym pocisku manewrującego SCALP, poinformował w poniedziałek prezydent Francji Emmanuel Macron, doniosła France24. „Dziś po południu prezydent Zełenski i ja uzgodniliśmy plan działania między naszymi krajami, wdrażający to, co zostało wstępnie uzgodnione w listopadzie ubiegłego roku w sprawie naszej dwustronnej współpracy obronnej” - powiedział francuski prezydent.
To pierwszy przypadek, gdy Francja udzieliła Ukrainie licencji na samodzielne produkowanie przez nią broni opracowanej przez francuski przemysł zbrojeniowy. Ma to pozwolić na przyspieszenie procesu zbrojenia Ukrainy na jakie nie pozwalają ograniczone moce produkcyjne zachodnioeuropejskiego przemysłu.
Władze Republiki Południowej Afryki objęły ponad 53 tys. cudzoziemców procedurami deportacji lub dobrowolnej repatriacji. Działania prowadzone są w czasie nasilających się protestów antyimigracyjnych i masowych wyjazdów obywateli państw sąsiednich.
Do 11 lipca południowoafrykańskie służby przeprowadziły procedury dotyczące 53 449 cudzoziemców – poinformowała minister sprawiedliwości Mmamoloko Kubayi, kierująca międzyresortowym komitetem ds. migracji. Liczba obejmuje zarówno osoby deportowane, jak i migrantów, którzy dobrowolnie zgodzili się na powrót do państw pochodzenia.
Ponad 80 proc. tej grupy stanowili obywatele Malawi. Kolejne najliczniejsze grupy pochodziły z Zimbabwe i Mozambiku. Poza państwa Wspólnoty Rozwoju Afryki Południowej odesłano 2615 osób, w tym 1159 do Nigerii, 939 do Ugandy, 431 do Kenii oraz 86 do Republiki Konga.
Funkcjonariusze amerykańskiej Służby Imigracyjnej i Celnej (ICE) zastrzelili w ciągu sześciu dni dwóch kolejnych kierowców – jednego w Teksasie, a drugiego w stanie Maine. W obu przypadkach zabici nie byli osobami poszukiwanymi przez agentów.
Od powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu podczas federalnych operacji imigracyjnych zastrzelono co najmniej siedem osób.
Do najnowszej strzelaniny doszło w poniedziałek 13 lipca w Biddeford w stanie Maine. Agenci ICE obserwowali ostatni znany adres osoby objętej ostatecznym nakazem deportacji. Gdy z posesji odjechał samochód, ruszyli za nim. Według Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego kierowca próbował uciec, a funkcjonariusz otworzył ogień, uznając, że zagrożone jest bezpieczeństwo publiczne. Resort nie wyjaśnił, w jaki sposób samochód miał zagrażać agentom lub innym osobom.




























